Wstęp
W sobotę 30 maja 2026 roku w krakowskim hotelu DoubleTree by Hilton odbyła się debata z udziałem czterech wybitnych naukowców. Poświęcona została ona pytaniu: „Czy umysł jest redukowalny do procesów fizycznych?”. Prowadzący spotkanie, dr Grzegorz Malec, określił to zagadnienie jako jeden z najważniejszych problemów współczesnej neuronauki, neurobiologii i filozofii umysłu.
Pytanie postawione w tytule debaty wiąże się bezpośrednio z rozwojem badań nad mózgiem. W ostatnich dekadach znacznie wzrosła wiedza o neuronalnych podstawach pamięci, percepcji, emocji i podejmowania decyzji. Nadal jednak nie wiadomo, w jaki sposób procesy fizyczne zachodzące w mózgu miałyby wyjaśniać świadomość, subiektywne doświadczenie czy zdolność abstrakcyjnego myślenia. Spór dotyczy więc zarówno możliwości współczesnej neuronauki, jak i tego, czy człowieka można w pełni opisać jako biologiczny mechanizm przetwarzający informacje.
W debacie uczestniczyli prof. Leszek Kaczmarek, dr Paweł Boguszewski, prof. Michael Egnor i prof. Stuart Burgess. Leszek Kaczmarek jest biologiem molekularnym i neurobiologiem oraz członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk. Paweł Boguszewski, neuronaukowiec i behawiorysta, kieruje Pracownią Metod Behawioralnych w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN. Michael Egnor jest profesorem neurochirurgii i pediatrii na Stony Brook University oraz byłym dyrektorem oddziału neurochirurgii dziecięcej. Stuart Burgess jest brytyjskim profesorem inżynierii mechanicznej, obecnie profesorem wizytującym na Liberty University; specjalizuje się między innymi w biomechanice, biomimetyce oraz projektowaniu inspirowanym przyrodą.
Kaczmarek i Boguszewski przedstawili argumenty wskazujące na fizyczne podłoże procesów umysłowych. Boguszewski zastrzegł wprawdzie, że nauka nie zna jeszcze ostatecznej odpowiedzi na pytanie o naturę umysłu, uznał jednak pogląd o redukowalności umysłu do procesów fizycznych za wiarygodny. Egnor i Burgess bronili natomiast koncepcji, zgodnie z którą przynajmniej niektórych aspektów umysłu – takich jak rozum, wolna wola czy poczucie własnej tożsamości – nie można wyjaśnić wyłącznie poprzez odwołanie do zachodzących w mózgu procesów fizycznych.
Każdy z uczestników miał dziesięć minut na przedstawienie swojego stanowiska. Po przerwie odbyła się dyskusja między prelegentami. Następnie odpowiadali oni na pytania publiczności. Ze względu na udział gości zagranicznych Kaczmarek i Boguszewski przedstawili swoje argumenty i wzięli udział w dyskusji po angielsku.
Stanowisko prof. Leszka Kaczmarka
Profesor Leszek Kaczmarek przedstawił molekularne podejście do badania procesów umysłowych. Wyjaśnił, że chociaż komórki organizmu zawierają z reguły ten sam materiał genetyczny, różnią się zestawem i poziomem ekspresji białek. Biologia molekularna pozwala więc odkrywać, czy podczas uczenia się i zapamiętywania zachodzą zmiany w aktywności genów i składzie białek w mózgu, a następnie sprawdzać, czy ingerencja w te procesy wpływa na pamięć.
Przez „umysł” Kaczmarek rozumiał zespół zdolności poznawczych obejmujących świadomość, percepcję, myślenie, ocenianie i pamięć. W swoim wystąpieniu skoncentrował się przede wszystkim na uczeniu się i pamięci, ponieważ procesy te można badać eksperymentalnie nie tylko u ludzi, lecz także na modelach zwierzęcych.
Jako przykład przedstawił ustalenia dotyczące białka c-Fos, którego poziom wzrasta w neuronach aktywowanych podczas uczenia się. W eksperymentach na myszach badano, w jaki sposób zwierzęta uczą się lokalizacji określonego bodźca i zmieniają swoje zachowanie pod wpływem nowych warunków. Po takim doświadczeniu obserwowano wzrost ekspresji c-Fos w wielu obszarach mózgu. Blokowanie jego działania upośledzało natomiast uczenie się, pamięć i plastyczność synaptyczną. Kaczmarek wspomniał również o badaniach, w których dzięki metodom optogenetycznym sztucznie aktywowano neurony należące do określonych śladów pamięciowych.
Na podstawie tych badań Kaczmarek argumentował, że przynajmniej niektóre podstawowe zdolności umysłowe, takie jak uczenie się i pamięć, mają uchwytne podłoże molekularne i neuronalne. Zastrzegł jednak, że jest to dopiero pierwszy krok do zrozumienia bardziej złożonych aspektów działania umysłu.
Stanowisko dr. Pawła Boguszewskiego
Doktor Paweł Boguszewski rozpoczął wystąpienie od zastrzeżenia, że odpowiedź na pytanie o redukowalność umysłu do procesów fizycznych brzmi obecnie: „Jeszcze nie wiemy”. Następnie przedstawił historię stopniowego podważania uprzywilejowanej pozycji człowieka w obrazie świata. Kopernik wykazał, że Ziemia nie znajduje się w centrum Wszechświata, Newton pokazał, że te same prawa fizyczne obowiązują na Ziemi i poza nią, a Hubble odkrył, że nasza Galaktyka jest tylko jedną z wielu. W biologii podobne znaczenie miały teoria Darwina, odkrycie szczątków neandertalczyka przez Johanna Carla Fuhlrotta oraz poznanie struktury DNA.
Boguszewski przypomniał następnie najważniejsze etapy rozwoju wiedzy o związku między mózgiem a zachowaniem. Papirus Edwina Smitha zawierał obserwacje wskazujące, że urazy mózgu mogą prowadzić do zaburzeń funkcjonowania innych części ciała. Hipokrates uznawał mózg za narząd odpowiedzialny za percepcję, emocje i zdolności poznawcze, natomiast doświadczenia Luigiego Galvaniego pokazały, że impulsy elektryczne mogą pobudzać układ nerwowy i mięśnie.
Jako przykłady zależności między stanem mózgu a funkcjonowaniem psychicznym Boguszewski przywołał przypadek Phineasa Gage’a, którego osobowość i zachowanie uległy zmianie po uszkodzeniu płata czołowego, oraz badania Paula Broki, wskazujące, że uszkodzenie określonego obszaru mózgu może prowadzić do utraty zdolności mówienia. Odkrycia te przyczyniły się do rozwoju przekonania, że poszczególne funkcje psychiczne są związane z określonymi strukturami i sieciami neuronalnymi.
Boguszewski zwrócił również uwagę, że współczesna neuronauka nie traktuje mózgu jedynie jako układu biernie reagującego na bodźce. Jest on raczej układem predykcyjnym, który nieustannie tworzy przewidywania dotyczące świata i porównuje je z napływającymi informacjami. Jednocześnie badania pokazują, że jego organizacja jest znacznie bardziej złożona, niż wcześniej przypuszczano.
Odwołując się do sformułowanego przez Davida Chalmersa „trudnego problemu świadomości”, Boguszewski zaznaczył, że można badać neuronalne mechanizmy percepcji i przetwarzania informacji, znacznie trudniej natomiast wyjaśnić, dlaczego procesom tym towarzyszy subiektywne doświadczenie. Przedstawił następnie kilka przykładów współczesnych badań nad neuronalnymi korelatami procesów poznawczych:
- neuroprotezy umożliwiające dekodowanie zamierzonej mowy u osób, które nie mogą mówić;
- bardzo selektywne neurony, takie jak tak zwany neuron Jennifer Aniston, reagujące na różne przedstawienia tej samej osoby;
- neurony lustrzane, aktywne zarówno podczas wykonywania określonej czynności, jak i obserwowania jej u innych;
- neurony reagujące nie tylko na sam ruch, lecz także na intencję związaną z jego wykonaniem;
- możliwość częściowego dekodowania mowy wewnętrznej za pomocą interfejsów mózg-komputer;
- neuronalne reprezentacje liczebności i podstawowych relacji matematycznych u naczelnych oraz kruków, które potrafią między innymi rozpoznawać zero.
Na zakończenie Boguszewski odwołał się do opracowania Roberta Lawrence’a Kuhna, w którym zestawiono dużą liczbę współczesnych teorii świadomości. Mnogość tych propozycji pokazuje, że nadal nie dysponujemy powszechnie przyjętym wyjaśnieniem działania umysłu. Według Boguszewskiego dotychczasowe wyniki badań skłaniają ku przypuszczeniu, że umysł może ostatecznie okazać się redukowalny do procesów fizycznych, choć po drodze możemy odkryć zjawiska, których obecnie jeszcze nie znamy.
Stanowisko prof. Michaela Egnora
Profesor Michael Egnor rozpoczął wystąpienie od pytania: „Jakie świadectwa naukowe przekonałyby was, że umysł nie jest redukowalny do procesów fizycznych?”. Następnie zaproponował trzy kryteria, które jego zdaniem pozwalają ustalić, czy określony stan umysłowy jest wytwarzany przez mózg: korelację między stanem mózgu a stanem umysłu, możliwość wywołania danego stanu przez stymulację mózgu oraz możliwość jego zahamowania przez uszkodzenie lub wyłączenie określonych struktur neuronalnych.
Pierwsze kryterium – korelacja – jest, zdaniem Egnora, spełnione w odniesieniu do wielu stanów psychicznych. Aktywność mózgu współwystępuje między innymi z percepcją, pamięcią i emocjami. Sama korelacja nie pozwala jednak rozstrzygnąć, czy mózg jest przyczyną danego stanu umysłowego.
Drugim kryterium jest możliwość wywołania stanu psychicznego przez stymulację mózgu. Egnor odwołał się do napadów padaczkowych oraz elektrycznej stymulacji kory mózgowej podczas operacji neurochirurgicznych. Według niego mogą one wpływać na funkcje homeostatyczne, poziom pobudzenia, ruch, wrażenia zmysłowe, wspomnienia i emocje. Nie odnotowano natomiast, jak argumentował, aby stymulacja mózgu wywołała akt abstrakcyjnego rozumowania albo wolnej decyzji.
Trzecim kryterium jest możliwość zahamowania określonej funkcji umysłowej przez uszkodzenie lub wyłączenie części mózgu. Egnor przywołał przypadki osób zachowujących znaczny zakres funkcjonowania mimo braku dużej części tkanki mózgowej, a także dzieci z hydranencefalią, u których – jak podkreślał – brakuje znacznej części półkul i kory mózgowej, lecz które zachowują świadomość i zdolność reagowania na otoczenie.
Szczególną uwagę poświęcił pacjentom po przecięciu spoidła wielkiego, łączącego obie półkule mózgu. Przywołał eksperymenty, w których informacje wzrokowe docierały osobno do każdej półkuli, a mimo to badani potrafili dostrzec pojęciowy związek między prezentowanymi obrazami. Profesor interpretował te wyniki jako wskazanie, że integracja percepcyjna wymaga fizycznego połączenia między półkulami, natomiast integracja pojęciowa nie musi być w ten sam sposób zależna od struktur mózgowych.
Na tej podstawie argumentował, że niektóre zdolności umysłowe, takie jak percepcja, pamięć, emocje i kontrola ruchu, są ściśle związane z funkcjonowaniem mózgu. Rozum, wolna wola i zdolność tworzenia pojęć abstrakcyjnych nie dają się jednak, jego zdaniem, w pełni zredukować do aktywności neuronalnej. Egnor określił je jako niematerialne władze duszy, które mogą posługiwać się mózgiem, lecz nie są przez niego wytwarzane.
W podsumowaniu odwołał się do tomistycznej koncepcji duszy jako zasady życia. Zgodnie z tym ujęciem człowiek jest jednością materialnego ciała i rozumnej duszy, przy czym niektóre jego zdolności zależą od organów cielesnych, natomiast rozum i wolna wola mają charakter niematerialny. Na koniec profesor ponowił pytanie: „Jakie świadectwa naukowe przekonałyby was, że umysł nie jest redukowalny do procesów fizycznych?”.
Stanowisko prof. Stuarta Burgessa
Profesor Stuart Burgess przedstawił argumentację opartą na spojrzeniu na miejsce człowieka w świecie. W odróżnieniu od wcześniejszych wystąpień nie koncentrował się na anatomii ani pracy mózgu, lecz na tym, jaki obraz człowieka najlepiej odpowiada dostrzeganemu przez niego projektowi, celowości i pięknu świata. Profesor uważał, że świat, w którym żyjemy, staje się w pełni zrozumiały, gdy przyjmiemy, że człowiek posiada niematerialny i nieśmiertelny umysł, a każda osoba ma niepowtarzalną osobowość oraz poczucie własnego „ja”. Swoją argumentację ujął w czterech tezach:
Po pierwsze, różnorodność przyrody stanowi przesłankę istnienia projektanta posiadającego osobowość, zdolność wyboru oraz zamiłowanie do piękna. Burgess odwołał się do szerokiego wykorzystania „przestrzeni projektowej” w świecie organizmów: istnienia zwierząt największych, najszybszych, latających i pływających, a także ogromnej różnorodności barw, kształtów i zdolności, takich jak na przykład śpiew ptaków. Jego zdaniem przyroda nie ukazuje jedynie funkcjonalności, lecz również twórczą inwencję i piękno.
Po drugie, taki świat ma sens dopiero wtedy, gdy istnieje istota zdolna go poznawać i doceniać. Według Burgessa projektant nie tylko czerpie przyjemność ze stworzonego świata, lecz także chce, aby człowiek zachwycał się jego pięknem, słuchał muzyki, obserwował przyrodę oraz rozwijał sztukę i technologię.
Po trzecie, człowiek został stworzony jako istota twórcza, obdarzona rozumem i wolną wolą. Burgess wskazał między innymi na niezwykłą sprawność ludzkich dłoni, pozwalającą nie tylko wykonywać czynności konieczne do przetrwania, lecz także grać na instrumentach, tworzyć dzieła sztuki i konstruować skomplikowane urządzenia. Ludzka pomysłowość i zdolność tworzenia rzeczy wykraczających poza podstawowe potrzeby mają świadczyć o szczególnym miejscu człowieka w świecie.
Po czwarte, Burgess wskazał na dostępność materiałów umożliwiających człowiekowi rozwój cywilizacji i działalność twórczą. Jako przykłady wymienił metale o zróżnicowanych właściwościach, drewno, żywność oraz inne zasoby. Jego zdaniem ich różnorodność i użyteczność stanowią przesłankę, że świat został przygotowany nie tylko po to, aby człowiek mógł w nim przetrwać, lecz także aby mógł tworzyć, wynajdywać i cieszyć się jego bogactwem.
Profesor podkreślał, że jako inżynier jest przyzwyczajony do rozpoznawania w badanych strukturach celu, funkcji i zamysłu projektowego. Z tej perspektywy uznał, że celowość świata, twórcze zdolności człowieka oraz niepowtarzalna tożsamość każdej osoby najlepiej współgrają z przekonaniem, iż umysłu nie można zredukować wyłącznie do fizycznych procesów zachodzących w mózgu.
Dyskusja
Dyskusję po przerwie rozpoczął prof. Michael Egnor. Zaakcentował, że zgadza się z badaniami wskazującymi na zależność percepcji, pamięci, emocji i ruchu od funkcjonowania mózgu. Jego zdaniem inaczej przedstawia się jednak sytuacja w przypadku abstrakcyjnego rozumowania i wolnej woli. Odwołał się ponownie do badań nad stymulacją mózgu, napadami padaczkowymi oraz pacjentami po przecięciu spoidła wielkiego i argumentował, że integracja percepcyjna wymaga połączeń neuronalnych, natomiast integracja pojęciowa nie wydaje się od nich zależeć w taki sam sposób. Według niego rozróżnienie to odpowiada tomistycznej koncepcji człowieka, zgodnie z którą rozum i wola są niematerialnymi władzami duszy. Następnie zapytał swoich rozmówców, jakie świadectwa eksperymentalne mogłyby ich przekonać, że niektóre aspekty umysłu nie są wyłącznie wytworem samego mózgu.
Profesor Leszek Kaczmarek odpowiedział, że niezwykle trudno jest eksperymentalnie wykazać nieistnienie określonego zjawiska. Zwrócił również uwagę na ograniczenia ludzkiego poznania: istnieją zagadnienia, których obecnie nie rozumiemy, a być może nigdy nie zdołamy w pełni wyjaśnić. Jako eksperymentator podkreślał, że takie pojęcia jak rozum i wolna wola wymagają ścisłych definicji operacyjnych, pozwalających zaprojektować doświadczenie, dobrać grupy kontrolne i określić, co właściwie miałoby zostać zmierzone.
Kaczmarek zaznaczył zarazem, że badania stopniowo odsłaniają biologiczne podstawy poszczególnych zdolności umysłowych. Dobrym przykładem jest pamięć: nawet proste zadanie związane z uczeniem się angażuje wiele obszarów mózgu. Profesor wskazał także na plastyczność i redundancję układu nerwowego: po udarze funkcje uszkodzonego obszaru mogą zostać częściowo przejęte przez inne struktury. Jego zdaniem pokazuje to, że zdolności psychiczne mogą zależeć nie od pojedynczego miejsca, lecz od całościowej aktywności rozległych sieci obejmujących neurony, komórki glejowe i inne elementy mózgu.
Egnor wyjaśnił, że rozum można zdefiniować jako zdolność ujmowania pojęć abstrakcyjnych i uniwersalnych, natomiast wolną wolę jako dokonywanie wyboru na podstawie rozumowania. Powtórzył, że mimo ogromnej liczby napadów padaczkowych oraz operacji przeprowadzanych przy zachowanej świadomości pacjenta nie odnotowano, aby stymulacja mózgu wywołała akt abstrakcyjnego rozumowania albo wolnej decyzji. Ponownie przywołał również badania nad pacjentami z rozdzielonymi półkulami, interpretując je jako świadectwo zachowania integracji pojęciowej pomimo niemal całkowitego przerwania bezpośredniej komunikacji między półkulami.
Zdaniem Egnora problem nie wynika więc jedynie z braku odpowiednich eksperymentów, lecz także z przyjęcia materializmu jako uprzedniego założenia filozoficznego. Argumentował, że utożsamianie rzeczywistości wyłącznie z materią jest stanowiskiem zbyt wąskim, a rozwój fizyki, zwłaszcza mechaniki kwantowej, podważył klasyczne rozumienie materializmu.
Kaczmarek nie zgodził się z tym wnioskiem. Zauważył, że nawet zjawiska kwantowe można opisywać matematycznie, przewidywać ich skutki i wykorzystywać w praktyce. W takim sensie nadal należą do badanego przez naukę świata fizycznego. Wyraził też przypuszczenie, że rozum i wolna wola mogą wynikać z holistycznego oraz redundantnego działania mózgu, którego nie da się wyjaśnić przez stymulowanie pojedynczego obszaru.
Egnor określił takie stanowisko jako „materializm obietnicy”: przekonanie, że choć obecnie nie dysponujemy wyjaśnieniem, dalsze badania muszą ostatecznie dostarczyć odpowiedzi materialistycznej. Jego zdaniem jest to założenie filozoficzne, a nie wynik badań.
Doktor Paweł Boguszewski odpowiedział, że fizykalizm nie musi być traktowany jako ideologia, lecz może pełnić funkcję ramy badawczej, dzięki której formułuje się sprawdzalne hipotezy. Niewyjaśnione zjawiska uznał za luki w obecnej wiedzy, które mogą wynikać z niedoskonałości stosowanych metod.
Boguszewski zwrócił uwagę, że elektryczna stymulacja mózgu obejmuje ogromną liczbę komórek i może być zbyt mało precyzyjna, aby odtwarzać złożone procesy poznawcze. Jego zdaniem należałoby badać nie tylko pojedyncze obszary mózgu, lecz całe sieci neuronalne, określone typy komórek oraz różne poziomy organizacji mózgu. Egnor odpowiedział, że mimo ogromnej liczby dotychczasowych obserwacji nadal nie wykazano, aby fizyczna stymulacja wywoływała rozumowanie lub wolną wolę.
W dalszej części rozmowy Boguszewski powrócił do badań nad neuronalnym kodowaniem pojęć liczbowych u kruków. Egnor przyznał, że obserwowana aktywność neuronów koreluje z określonym zadaniem poznawczym, zaznaczył jednak, że sama korelacja nie wystarcza do wykazania związku przyczynowego. Jego zdaniem nie dowodzi również, że zwierzęta posługują się pojęciami abstrakcyjnymi w taki sam sposób jak ludzie.
Profesor Stuart Burgess poparł krytykę przekonania, że materialistyczne wyjaśnienie musi pojawić się wraz z postępem badań. Argumentował, że jeśli mamy do czynienia z rzeczywistą luką wyjaśniającą, nie można z góry zakładać, że zostanie ona w przyszłości wypełniona przez wyjaśnienie materialistyczne; jego zdaniem w takim przypadku należy dopuścić również możliwość odwołania do Boga jako przyczyny. Jako przykład problemu wymagającego wyjaśnienia przywołał twórczość Fryderyka Chopina. Zapytał, jakie procesy zachodzące w mózgu kompozytora mogły doprowadzić do powstania jego muzyki oraz co dzieje się w mózgu słuchacza, który doświadcza pod jej wpływem silnych emocji i zachwytu.
Boguszewski odpowiedział, że proces twórczy, również w muzyce, jest przedmiotem badań neuronaukowych, choć nie możemy odtworzyć tego, co zachodziło w mózgu konkretnego kompozytora. Zwrócił też uwagę na społeczny charakter muzyki. Mózg nie jest jedynie narzędziem przetrwania jednostki, lecz umożliwia funkcjonowanie w grupie, a wspólne słuchanie muzyki może prowadzić do synchronizacji aktywności mózgowej wielu osób.
Rozmowa ponownie zeszła na problem pacjentów z rozdzielonymi półkulami. Boguszewski i Kaczmarek wskazywali, że mimo przecięcia spoidła wielkiego mogą istnieć inne, słabsze drogi komunikacji oraz mechanizmy kompensacyjne. Egnor odpowiadał, że nie wyjaśnia to wyraźnego rozdzielenia percepcji przy jednoczesnym zachowaniu jedności pojęciowej.
Egnor porównał kolejne materialistyczne wyjaśnienia do epicykli dodawanych niegdyś do systemu geocentrycznego. Jego zdaniem odwoływanie się do coraz większej złożoności mózgu nie rozwiązuje problemu pochodzenia rozumu i wolnej woli. Boguszewski i Kaczmarek odrzucili tę analogię. Podkreślali, że przechodzenie od badań pojedynczych obszarów do analizy sieci neuronalnych, synaps, genów, białek i komórek glejowych nie jest tworzeniem doraźnych wyjaśnień, lecz wynikiem rzeczywistych odkryć dotyczących budowy i funkcjonowania mózgu.
Egnor podsumował, że tomistyczna koncepcja duszy pozwala jego zdaniem spójnie wyjaśnić zarówno zdolności zależne od mózgu – takie jak percepcja, pamięć, emocje i ruch – jak i niematerialne władze rozumu oraz wolnej woli. Materializm uznał natomiast za stanowisko, które nie znajduje wystarczającego potwierdzenia w dostępnych danych neuronaukowych.
Sesja pytań i odpowiedzi
Po zakończeniu dyskusji prowadzący przekazał uczestnikom pytania nadesłane przez publiczność.
Jaki jest status umysłu we współczesnej nauce? Czy umysł jest czymś rzeczywistym, czy jedynie nazwą procesów zachodzących w mózgu?
Doktor Paweł Boguszewski odpowiedział, że „umysł” jest pojęciem parasolowym, podobnie jak świadomość czy emocje. Wydaje się intuicyjnie zrozumiały, ale trudno sformułować jego jedną, precyzyjną definicję. Dlatego neuronauka bada przede wszystkim poszczególne składniki umysłu, takie jak pamięć, emocje, percepcja i ich neuronalne korelaty.
Profesor Stuart Burgess stwierdził, że umysł ma również aspekt niematerialny, związany z ludzką tożsamością, rozumem i wolną wolą. Wspomniał, że już jako dziecko zastanawiało go własne poczucie niepowtarzalnej tożsamości, a później uznał, że doświadczenie to znajduje wyjaśnienie w biblijnej koncepcji człowieka posiadającego niematerialną i nieśmiertelną duszę.
Profesor Leszek Kaczmarek zauważył, że umysł można traktować jako zbiorczą nazwę wielu zdolności i procesów. Niektóre z nich potrafimy już wiązać z określonymi procesami mózgowymi, inne nie zostały dotąd dostatecznie wyjaśnione. Istnieje wiele definicji umysłu, ale żadna z nich nie obejmuje w prosty sposób wszystkich jego aspektów.
Profesor Michael Egnor przypomniał, że pojęcie umysłu jest stosunkowo nowoczesne. Filozofowie starożytni mówili raczej o duszy rozumianej jako zasada życia, obejmująca zarówno zdolności związane z ciałem, takie jak percepcja, pamięć, emocje i ruch, jak i zdolności rozumu oraz woli.
Jeżeli ludzki umysł można całkowicie sprowadzić do procesów fizycznych, czym człowiek różni się od bardzo zaawansowanej maszyny?
Boguszewski odpowiedział, że nauka nie zna jeszcze ostatecznej odpowiedzi na to pytanie. Współczesne teorie świadomości różnią się między innymi w kwestii tego, czy świadomość jest rodzajem przetwarzania informacji, które można odtworzyć w maszynie, czy też zależy od szczególnych właściwości organizmu biologicznego. Dodał, że ewentualne „coś więcej” mogłoby wyłaniać się ze złożoności biologicznej, nie musi jednak oznaczać istnienia składnika niematerialnego lub nieśmiertelnego.
Burgess w odpowiedzi zapytał, czy skonstruowanie dokładnej fizycznej kopii ludzkiego organizmu doprowadziłoby również do powstania nowej osoby posiadającej własne poczucie „ja”, pragnienia i indywidualną tożsamość.
Boguszewski przyznał, że intuicyjnie skłania się ku przypuszczeniu, iż idealna kopia, odtworzona atom po atomie, miałaby własną tożsamość. Nie wiadomo jednak, jak dokładne musiałoby być takie odwzorowanie ani czy w ogóle byłoby ono możliwe.
Burgess odpowiedział, że nawet gdyby udało się odtworzyć całe ciało, nadal pozostawałoby pytanie o źródło indywidualnej tożsamości nowej osoby.
Na jakiej podstawie można sądzić, że nauka wyjaśni umysł?
Kaczmarek odpowiedział, że podstawą takiego przekonania są wyniki eksperymentów. Sam zajmował się pamięcią i uważa, że nauka zdołała wyjaśnić znaczną część jej biologicznych mechanizmów. Wskazał również, że coraz lepiej poznajemy niektóre aspekty emocji i innych zdolności umysłowych. Nie przesądza jednak, czy podobne wyjaśnienia uda się uzyskać w odniesieniu do wszystkich właściwości umysłu.
Czy istnieje eksperyment lub odkrycie neuronaukowe, które mogłoby zmienić stanowisko prof. Egnora i prof. Burgessa?
Egnor odpowiedział, że zmieniłby zdanie, gdyby wykazano, iż fizyczna stymulacja mózgu może wywołać abstrakcyjne rozumowanie lub akt wolnej woli. Za istotne uznałby również badania pokazujące, że po przecięciu połączeń między półkulami rozdzieleniu ulegają nie tylko spostrzeżenia, lecz także pojęcia i jedność rozumowania. Podkreślił, że jest otwarty na dane, ale nie należy ich z góry interpretować w ramach materializmu.
Burgess zgodził się z Egnorem: jego stanowisko mogłyby również zmienić odpowiednie świadectwa eksperymentalne. Powrócił jednak do problemu tożsamości: jego zdaniem nawet stworzenie dokładnej kopii ludzkiego ciała nie wyjaśniałoby, skąd pochodzi indywidualna tożsamość osoby. Jedynie Bóg może, według Burgessa, nadać człowiekowi duszę i niepowtarzalne „ja”.
W jaki sposób niematerialny składnik człowieka może oddziaływać na świat materialny?
Egnor przyznał, że jest to klasyczny problem interakcji, szczególnie istotny dla dualizmu substancjalnego, który traktuje duszę i ciało jako dwie odrębne substancje. Zaznaczył jednak, że sam broni hylemorfizmu, zgodnie z którym człowiek stanowi jedność materii i formy, dlatego problem interakcji nie występuje tu w takiej postaci jak w dualizmie substancjalnym.
Jako analogię przywołał chiralność cząsteczek. Dwie cząsteczki mogą mieć ten sam skład atomowy, lecz różnić się przestrzennym ułożeniem atomów, tworząc formy będące swoimi lustrzanymi odbiciami. W przypadku niektórych związków różnica ta może sprawić, że jedna postać wykazuje działanie lecznicze, podczas gdy druga działa odmiennie, a nawet szkodliwie. Zdaniem Egnora analogia ta pokazuje, że forma, a nie tylko sam skład materialny, może mieć realne znaczenie przyczynowe.
Czy duchowość może zostać w pełni wyjaśniona przez neuronaukę?
Kaczmarek odpowiedział, że wiara i nauka należą do odmiennych dziedzin i nie uważa, aby jedna musiała wyjaśniać drugą. Duchowość umieścił przede wszystkim w sferze wiary.
Boguszewski zauważył, że neuronauka jest bardzo szeroką dziedziną i obejmuje również badania nad doświadczeniami religijnymi, medytacją oraz aktywnością mózgu towarzyszącą stanom duchowym. Przedstawił hipotezę, zgodnie z którą jednym ze źródeł duchowości może być ludzka zdolność przypisywania innym istotom intencji. Umiejętność ta jest niezbędna w życiu społecznym, lecz człowiek może rozszerzać ją również na przedmioty i zjawiska, które same nie posiadają intencji.
Egnor stwierdził natomiast, że nauka jest uporządkowanym badaniem świata naturalnego poprzez poszukiwanie jego przyczyn. Jeżeli Bóg rzeczywiście istnieje, stworzył człowieka i nadał jego życiu cel, to wykluczanie tej przyczyny z góry prowadziłoby do niepełnego obrazu rzeczywistości. Podkreślił, że jest to konsekwencja jego rozumienia nauki jako poszukiwania prawdy o wszystkich rzeczywistych przyczynach.
Jeżeli świat ma sens tylko wtedy, gdy może być doceniany, jaki sens miał przed pojawieniem się człowieka?
Burgess odpowiedział, że również współcześnie człowiek nie poznaje i nie ogląda całego świata. Ogromne obszary kosmosu, głębiny oceanów oraz niezliczone organizmy pozostają poza bezpośrednią ludzką obserwacją. Nie przeczy to jednak celowości świata, ponieważ Stwórca może sam cieszyć się swoim dziełem, a człowiek ma możliwość poznawania przynajmniej części jego bogactwa i piękna.
Jak można wyjaśnić zmiany osobowości, charakteru i zachowania moralnego wywołane urazami lub chorobami mózgu?
Egnor odpowiedział, że tomistyczna koncepcja człowieka nie zaprzecza istnieniu materialnych przyczyn wielu stanów psychicznych. Choroba Alzheimera wpływa na pamięć, która jest ściśle związana z mózgiem. Urazy mózgu mogą zmieniać sposób wyrażania emocji i cechy osobowości, a depresja ma zarówno wymiar emocjonalny, jak i fizyczny. Pokazuje to wzajemne powiązanie cielesnych i niematerialnych władz człowieka, nie dowodzi jednak, że wszystkie zdolności umysłowe są wyłącznie wytworem mózgu.
Zakończenie
Debata nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy umysł jest redukowalny do procesów fizycznych. Pokazała natomiast, że uczestnicy zgadzają się co do istnienia ścisłych zależności między funkcjonowaniem mózgu a pamięcią, percepcją, emocjami i zachowaniem, lecz odmiennie interpretują znaczenie tych zależności dla wyjaśnienia całego umysłu.
Profesor Leszek Kaczmarek i dr Paweł Boguszewski podkreślali, że rozwój metod badawczych pozwala stopniowo poznawać biologiczne podstawy kolejnych zdolności umysłowych. Zwracali przy tym uwagę na ogromną złożoność mózgu, jego plastyczność oraz znaczenie rozległych sieci neuronalnych. Profesor Michael Egnor argumentował natomiast, że dostępne dane nie wykazują, aby abstrakcyjne rozumowanie i wolna wola były wytworem mózgu. Profesor Stuart Burgess odwoływał się do niepowtarzalnej tożsamości człowieka, jego zdolności twórczych oraz miejsca w zaprojektowanym świecie jako przesłanek wskazujących na niematerialny wymiar umysłu.
W czasie dyskusji pojawiły się również pytania o sztuczną inteligencję i możliwość stworzenia dokładnej fizycznej kopii człowieka. Uczestnicy zastanawiali się, czy taka kopia posiadałaby własną tożsamość oraz czy maszyna zdolna do wykonywania złożonych operacji może rzeczywiście rozumować i być świadoma. Rozważania dotyczyły także konsekwencji etycznych wiążących się z ewentualnym powstaniem świadomej sztucznej inteligencji.
Spór o relację między mózgiem a umysłem wykracza zatem poza samą neuronaukę. Obejmuje również filozofię, etykę oraz sposób rozumienia ludzkiej natury. Pytanie, czy świadomość, rozum, wolna wola i poczucie własnego „ja” można w pełni wyjaśnić przez procesy fizyczne, pozostaje jednym z najważniejszych i nierozstrzygniętych problemów współczesnej nauki i filozofii.
Shala Barczewska
Ostatnia aktualizacja strony: 7.8.2026

