Również po Darwinie Maxwell wnioskował o istnieniu projektuCzas czytania: 14 min

David Coppedge

2026-08-14
Również po Darwinie Maxwell wnioskował o istnieniu projektu<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">14</span> min </span>

Wczoraj zapoznałem się z tekstem na temat przeddarwinowskich poglądów wybitnego fizyka Jamesa Clerka Maxwella, którego lata życia (1831–1879) pokrywały się z okresem naukowej i publikacyjnej działalności Karola Darwina1. Książka Darwina O powstawaniu gatunków2 ukazała się w 1859 roku. W tym czasie, bo w roku 1860, Maxwell powrócił do Londynu, żeby objąć posadę profesora w King’s College, gdzie poznał Michaela Faradaya. Następną dekadę Maxwell poświęcił swemu wielkiemu dziełu – nadaniu empirycznym badaniom Faradaya solidnych podstaw w fizyce matematycznej. Punktem kulminacyjnym tego okresu była publikacja w 1873 roku Treatise on Electricity and Magnetism3 [Traktat o elektryczności i magnetyzmie]. Przez kilka kolejnych lat Maxwell rozwijał dla Uniwersytetu Cambridge Laboratorium Cavendisha. Prace przerwała śmierć; naukowiec zmarł na raka w wieku 48 lat.

Z uwagi na fakt, że Maxwell zajmował się fizyką, a nie biologią, mógł pozostawać nieco na uboczu sporu toczącego się wokół teorii Darwina, niewątpliwie jednak był go świadomy. Wydaje się, że – w przeciwieństwie do lorda Kelvina4 – nie wdawał się w bezpośrednie dyskusje z darwinistami. Być może z usposobienia unikał konfrontacji. Nie znajdziemy wśród jego ocalałych listów bezpośrednich, imiennych odwołań do Darwina. Jedyną wzmiankę zawiera list z 1871 roku od długoletniego przyjaciela Maxwella, Cecila J. Monro. Nadawca korespondencji z lekkim sarkazmem odniósł się do Darwina: „Z łatwością mogę uwierzyć – jak powiedziałby Darwin – że zanim staliśmy się żyjącymi w strefie pływów żachwami, byliśmy unoszoną na powierzchni morza śluzowatą warstwą komórek”5. Z kontekstu wynika, że ​​obaj podzielali to lekceważące nastawienie do ewolucjonistycznych poglądów Darwina i jego skłonności do zaskakujących spekulacji.

 

Darwinowska pangeneza i wniosek o projekcie

Maxwell krytykował opracowaną przez Darwina teorię pangenezy, czego świadectwem jest hasło „atom” zamieszczone przez Maxwella w Encyklopedii Britannica6. Wnioskowanie o projekcie, które Maxwell przeprowadził w czasach poprzedzających odkrycia dotyczące DNA, jest dość niezwykłe i zapowiada późniejsze rozważania Charlesa Thaxtona na temat „entropii konfiguracyjnej”:

Niektórzy zwolennicy tej teorii dziedziczności próbują uniknąć trudności związanych z koniecznością umieszczenia całego, pełnego cudów świata w ciele tak niewielkim i pozbawionym dostrzegalnych struktur jak zarodek, posługując się wyrażeniem „bezstrukturalne zarodki”. Tymczasem jeden układ materii może różnić się od drugiego jedynie charakteryzującą go w danym momencie konfiguracją elementów i ruchem. Wyjaśnienie różnic w funkcjonowaniu i rozwoju zarodka bez jednoczesnego założenia różnic strukturalnych jest jednoznaczne z przyznaniem, że właściwości zarodka różnią się od właściwości układów czysto materialnych7.

 

„Wyrób fabryczny”

Najbardziej znanym pochodzącym z tego okresu argumentem Maxwella na rzecz projektu jest konstatacja, że cząsteczki mają te same cechy co „wyroby fabryczne”. Stwierdził to we wrześniu 1873 roku podczas wygłoszonego na forum British Association odczytu zatytułowanego Discourse on Molecules [Rozważania o cząsteczkach]:

Nie sposób sformułować teorii ewolucji, która wyjaśniałaby podobieństwo cząsteczek, gdyż ewolucja z konieczności zakłada ciągłe zmiany, podczas gdy cząsteczka nie jest zdolna do wzrostu ani rozpadu, do tworzenia ani niszczenia.

Żaden z procesów zachodzących w przyrodzie od zarania jej dziejów nie wywołał najmniejszej zmiany we właściwościach jakiejkolwiek cząsteczki. Nie możemy zatem przypisać ani istnienia cząsteczek, ani też identyczności ich właściwości żadnej z przyczyn, które uznajemy za przyrodnicze.

Niemniej fakt, że każda cząsteczka jest dokładnie taka sama jak inne cząsteczki tego samego rodzaju, nadaje jej, jak trafnie ujął to Sir John Herschel, elementarne cechy wyrobu fabrycznego, i wyklucza możliwość uznania jej za byt wieczny i samoistny.

W ten oto sposób ściśle naukowa droga doprowadziła nas w okolice, gdzie nauka musi się zatrzymać – nie dlatego że zakazano jej badania wewnętrznych mechanizmów działania cząsteczki, której nie jest w stanie rozłożyć na części składowe, podobnie jak nie zabroniono jej badania organizmów, których nie jest ona w stanie złożyć w całość. Dzieje się tak, dlatego że spoglądając w przeszłość i badając historię materii, nauka zatrzymuje się, kiedy z jednej strony uznaje, że cząsteczki zostały stworzone, a z drugiej stwierdza, że nie zostały one wytworzone przez żaden znany nam proces przyrodniczy8.

Kiedy stwierdza, że nauka musi się zatrzymać, czy uznaje koncepcję projektu za czynnik hamujący rozwój nauki? Nie. Wypowiadając się w czasach sprzed powstania fizyki subatomowej, Maxwell przewidywał, że przyszłe badania nad „wewnętrznymi mechanizmami” cząsteczek staną się tak samo ważne jak stosowana od wieków praktyka przeprowadzania sekcji organizmów. Stosuje tu argument logiczny, aktualny również dzisiaj: nie można twierdzić, że coś zostało stworzone w wyniku inteligentnego projektu, a następnie utrzymywać, że pierwotnie powstało wskutek przyczyn przyrodniczych. Nauka zatrzymuje się tylko wtedy, kiedy próbuje wyjaśnić pochodzenie bytu wiecznego i samoistnego. Niemniej jednak – jak ująłby to Stephen Meyer – wyjaśniając zjawiska, których genezy nie byliśmy świadkami, dzięki odwołaniu się do współcześnie oddziałujących czynników przyczynowych, możemy wskazać najlepsze wyjaśnienie. Maxwell się z tym zgodził:

Nauka okazuje się niekompetentna, gdy za przedmiot rozważań obierzemy akt powstania materii z nicości. Dotarliśmy do kresu naszych zdolności poznawczych, kiedy uznaliśmy, że materia nie może być wieczna ani też nie mogła zaistnieć sama z siebie, musiała zatem zostać stworzona. Jedynie gdy przedmiotem naszych rozważań uczynimy nie materię samą w sobie, lecz formę, w jakiej ona faktycznie istnieje, nasz umysł znajdzie punkt zaczepienia.

Fakt, że materia jako taka powinna odznaczać się pewnymi fundamentalnymi właściwościami – między innymi powinna istnieć w przestrzeni i być zdolna do ruchu, który z kolei powinien być ze swej natury stały – stanowi prawdę, która może (o ile nam wiadomo) należeć do kategorii prawd uznawanych przez metafizyków za konieczne. W procesie dedukcji możemy posłużyć się naszą wiedzą na temat tych prawd, ale nie dysponujemy danymi, które pozwoliłyby nam spekulować na temat ich pochodzenia.

Fakt, że w każdej cząsteczce wodoru może znajdować się dokładnie określona ilość materii i ani trochę więcej, należy jednak do zupełnie innego porządku. Mamy tu do czynienia ze szczególnym rozmieszczeniem materii – „kolokacją”, by posłużyć się określeniem dr. [Thomasa] Chalmersa – a więc takim układem rzeczy, które bez trudu możemy sobie wyobrazić jako rozmieszczone inaczej9.

 

Argumenty na rzecz precyzyjnego dostrojenia w kosmologii

Powyższe twierdzenia wydają się zgodne z kosmologicznymi argumentami mówiącymi o precyzyjnym dostrojeniu Wszechświata. Właściwości materii mają charakter przygodny i mogłyby być inne, niż są. Konkretna konfiguracja właściwości cząsteczek oraz ich przystosowanie do pełnienia określonych funkcji sprawiają, że mogą one być postrzegane jako wyroby „fabryczne”.

W dalszej części odczytu Maxwell daje do zrozumienia, że projektanta utożsamia z chrześcijańskim Bogiem, nie jest to jednak założenie konieczne dla logiki jego wnioskowania o projekcie. Twierdził:

Jak dobrze wiemy, działają tu przyczyny przyrodnicze, które mają tendencję do modyfikowania – jeśli nie niszczenia – z upływem czasu wszystkich układów i wymiarów, tak na Ziemi, jak i w całym Układzie Słonecznym10.

Jako autorytet w dziedzinie termodynamiki wiedział on, że prawa rządzące przyrodą mogą modyfikować lub niszczyć uporządkowany układ, ale nie mogą go wytworzyć.

W roku 1876, trzy lata po odczycie na forum British Association, Maxwell rozwinął swoją myśl. W odpowiedzi udzielonej Charlesowi Johnowi Ellicottowi, lordowi biskupowi Gloucester i Bristolu, Maxwell wspomniał, że Monro skrytykował jego przedstawiony na łamach „Nature” argument dotyczący cząsteczek. Przyjaciel fizyka wskazał, że można wyciągnąć z niego zupełnie inny wniosek, a mianowicie że „jednolitość wyrobów fabrycznych świadczy o braku zdolności wytwórcy do dostosowania każdego wyrobu do jego szczególnego zastosowania”11. Na co Maxwell odpowiedział:

Tym, co miałem na myśli, nie była jednolitość jako końcowy rezultat, wynikająca z jednolitości procesu wytwórczego, lecz jednolitość zamierzona i urzeczywistniona przez tę samą mądrość i moc, dzięki której jednorodność, precyzja, symetria, spójność i ciągłość planu stanowią równie istotne cechy jak zamysł, który każdej pojedynczej rzeczy przypisuje konkretne przeznaczenie12.

Komentarz Monro ma charakter teologiczny, odpowiedź Maxwella – empiryczny. Współcześni krytycy teorii inteligentnego projektu posługują się podobną argumentacją. W gruncie rzeczy twierdzą: „to nie może być dziełem projektu, ponieważ Bóg nie postąpiłby w ten sposób”. Maxwell odpowiada, że właściwości rzeczy, o których wiemy, że są wytworem projektu (takie jak „jednorodność, precyzja, symetria, spójność i ciągłość planu”), pozwalają nam wyciągać analogiczne wnioski przyczynowe, kiedy dostrzegamy te same cechy w obiektach, których procesu powstawania nie obserwowaliśmy.

 

Demon Maxwella

Kolejne wnioskowanie o projekcie, jakie Maxwell sformułował w tym okresie, wiąże się z jego słynnym eksperymentem myślowym, nazwanym później „demonem Maxwella”. Lewis Campbell w swoim opisie przyznał, że taki demon byłby „sprzeczny z zasadą rozpraszania energii” (prawem przyrody, drugą zasadą termodynamiki), co wymagałoby „obejścia tego prawa przez inteligencję13. Wskazaliśmy już rzeczywisty biologiczny przypadek działania demona Maxwella: wybieranie przez komórkę lewoskrętnych aminokwasów14. Tego typu selekcja byłaby nieprawdopodobna z punktu widzenia prawa przyrody:

Podobnie jak w przypadku demona Maxwella – stwierdziliśmy – czynnik sprawczy nie musi być ożywiony; może to być zrobotyzowany system zdolny do rozdzielenia cząsteczek w sposób sprzeczny z zasadami termodynamiki. Wymaga to inteligencji, w przeciwnym razie byłoby to wbrew prawom przyrody15.

 

W myśli Maxwella dostrzegamy wyraźne przeczucie inteligentnego projektu. Sam autor wydaje się być o krok od użycia tego właśnie terminu. Czytelnicy mogą zechcieć zapoznać się z jego esejami z dojrzałego okresu działalności w Cambridge (1873–1878), które zostały przedrukowane przez Campbella:

  • Does the Progress of Physical Science Tend to Give any Advantage to the Opinion of Necessity (or Determinism) Over That of the Contingency of Events and the Freedom of the Will? [Czy postęp w naukach fizycznych sprzyja raczej poglądowi o konieczności (lub determinizmie) niż poglądowi o przygodności zdarzeń i wolności woli?] (1873) – rozważania na temat systemów metafizycznych w kontekście tego, co nauka odkryła na polu fizyki16.
  • On Modified Aspects of Pain [O zmodyfikowanych aspektach bólu] (1876) – esej poświęcony rozważaniom na temat bólu i kary17.
  • Psychophysik [Psychofizyka] (1878) – błyskotliwa krytyka rozmaitych naturalistycznych teorii jaźni. Znajdziemy tu nieco umiarkowanego sarkazmu pod adresem „ewolucjonistów”:

Muszę się teraz przyznać, że aż do chwili obecnej trwałem w zupełnej ignorancji co do tego, w jaki sposób zaistniałem, czy też, używając terminologii Spencera, w jaki sposób musiała powstać świadomość. Miałem mgliste przekonanie, że gdzieś w rozległym systemie filozofii kwestia ta została już rozstrzygnięta, skoro wszyscy ewolucjoniści podchodzą do niej z takim spokojem. Podczas mych pospiesznych poszukiwań nigdy jednak nie pomyślałem, że wyjaśnienie mojego pochodzenia zostanie przedstawione w tak cichy i niepozorny sposób18.

Maxwell dawał wyraz swoim przeczuciom inteligentnego projektu w jeszcze jeden, bardzo niezwykły sposób: poprzez poezję. Był wiecznym poetą, który przez całe życie wysyłał wiersze znajomym. Niektóre napisane zostały wyłącznie dla zabawy, inne jednak miały głębokie znaczenie. Już wcześniej opublikowaliśmy jeden z jego najważniejszych, antyewolucjonistycznych wierszy – zatytułowany Notes of the President`s Address19[Notatki z przemówienia prezydenta], który został przezeń napisany w odpowiedzi na przemowę Johna Tyndalla wygłoszoną w 1874 roku na forum British Association. Tyndall wzywał naukowców do podążania drogą naturalizmu metodologicznego. Były jednak i inne wiersze. By zrozumieć niektóre z nich, trzeba przeprowadzić analizę naukową. Doskonałym przykładem jest tu artykuł Daniela Silvera20 analizujący ostatni poetycki utwór Maxwella zatytułowany To Hermann Stoffkraft, Ph.D., A Paradoxical Ode After Shelley [Dla dr. Hermanna Stoffkrafta – paradoksalna oda inspirowana Shelleyem].

 

Nieco beztroski

Spośród dziesiątek przedrukowanych przez Campbella wierszy oto jeden, który pozwala czytelnikowi odnieść jego treść w dowolny sposób do współczesnej teorii inteligentnego projektu. Ponieważ został on napisany w tym samym roku co przemówienie Tyndalla, Maxwell prawdopodobne celowo przyjął beztroski ton, wypowiadając się przeciwko propagowanemu przez Tyndalla naturalizmowi metodologicznemu. Należy zauważyć, że określenie „British asses” [brytyjskie osły] odnosi się do przezwiska nadawanego członkom British Association. „Red Lions” [Czerwone Lwy] natomiast to „stworzony przez członków British Association klub, w którym spotykali się, by odpocząć od codziennych trudów”.

 

Molekularna ewolucja

Belfast, 1874

 

W czasie nieznanym, w nieznanym gdzie

Atomy porzuciły niebiański szlak,

Przypadkiem w uścisk splotły się

I z nich się zrodził cały świat.

Choć dziś się zdają wspólnie trwać

I „stowarzyszeń” tworzą krąg,

Ich więzy kiedyś muszą paść,

A one w przestrzeń ruszą stąd.

 

My, nauką przygnieceni,

Brytyjskie osły, mądre, pełne cnót,

W Czerwone Lwy dziś przemienieni,

Wokół zdobyczy wzniecamy ryk i tumult.

Tak nagła działa metamorfoza:

Mądrość to dowcip, nauka – żart,

Absurd jak kadzidło łechce nosa,

Bo gdy Lew mówi, dymem spowija świat.

 

Witaj, absurdzie, piastunko Czerwonych Lwów!

Od ciebie mędrcy swą mądrość czerpią,

Z ciebie prawdy nauki wybierają,

By potem znów w absurd je obracać.

Jakież niezwykłe połączenia idei

Ty jeden, absurdzie, potrafisz stworzyć!

Któryż z mędrców choć połowę twej siły

Ma, by szturmem wieże prawdy zdobyć?

 

Ustąpcie zatem, prawa sztywnego rozumu!

Rozpuść się także, nazbyt twardy rozsądku!

Przez jeden sezon roztop się w absurdzie,

By potem skrzepnąć w szlachetniejszym kształcie.

Już wkrótce – nazbyt wkrótce – chłód poranka

Ten strumień duszy w twardy kryształ zmieni,

A ci, co dzisiaj szydzą z absurdu,

Za późno pojmą, gdzie mądrość się kryje.

David Coppedge

 

Oryginał: Post-Darwin, Too, Maxwell Drew a Remarkable Design Inference, „Science & Culture Today” 2026, April 3 [dostęp: 14 VIII 2026].

Przekład z języka angielskiego: Anna Wójcik, Jacek Uglik

 

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 14.8.2026

Chcesz wiedzieć więcej o historii ewolucjonizmu? Zapraszamy do lektury książki Zagadka niedokończonej książki Darwina.

 

Książka dostępna w księgarni Fundacji En Arche.

 

 

 

Przypisy

  1. Por. Przeddarwinowski argument teleologiczny Jamesa Clerka Maxwella zwiastujący nowoczesną teorię inteligentnego projektu, tłum. A. Wójcik, J. Uglik, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, December 7 [dostęp: 16 VII 2026].
  2. Por. K. Darwin, O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tekst polski na podstawie przekładu Sz. Dicksteina i J. Nusbauma opracowały J. Popiołek i M. Yamazaki, „Biblioteka Klasyków Nauki”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.
  3. Por. J.C. Maxwell, An Elementary Treatise on Electricity, „Cambridge Library Collection. Physical Sciences”, Cambridge University Press, Cambridge 2014.
  4. Chodzi o Williama Thomsona (1824–1907), brytyjskiego fizyka, matematyka i przyrodnika. Tytuł lorda Kelvina uzyskał w 1892 roku, a nazwa tego tytułu pochodzi od przepływającej przez Glasgow rzeki Kelvin. W tym mieście uczył się on, a następnie pracował na tamtejszym uniwersytecie (przyp. tłum.).
  5. L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell: With a Selection From his Correspondence and Occasional Writings and a Sketch of his Contributions to Science, Macmillan and Co., London 1882, s. 186, https://tiny.pl/h25933ysg [wyróżnienia dodano].
  6. Por. tamże, s. 280–281.
  7. Tamże, s. 281 [wyróżnienia dodano].
  8. Tamże, s. 176 [wyróżnienia dodano].
  9. Tamże, s. 176–177 [wyróżnienia dodano].
  10. Tamże, s. 190.
  11. Tamże, s. 190.
  12. Tamże [wyróżnienia dodano].
  13. Tamże, s. 280 [wyróżnienia dodano].
  14. Por. Science & Culture Today, How Cells Keep Right-Handed Amino Acids Out, „Science & Culture Today” 2015, April 29 [dostęp: 16 VII 2026].
  15. Tamże [wyróżnienie dodano].
  16. Por. L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell, s. 209.
  17. Por. tamże, s. 213.
  18. Tamże, s. 219.
  19. Por. Science & Culture Today, How James Clerk Maxwell Rescued the Humanities in Verse, „Science & Culture Today” 2012, September 1 [dostęp: 16 VII 2026].
  20. Por. D.S. Silver, The Last Poem of James Clerk Maxwell, „Notices of the American Mathematical Society” 2008, No. 10, s. 1266–1270.

Literatura:

1. Campbell L., Garnett W., The Life of James Clerk Maxwell: With a Selection From his Correspondence and Occasional Writings and a Sketch of his Contributions to Science, Macmillan and Co., London 1882.

2. Darwin K., O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tekst polski na podstawie przekładu Sz. Dicksteina i J. Nusbauma opracowały J. Popiołek i M. Yamazaki, „Biblioteka Klasyków Nauki”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.

3. Maxwell J.C., An Elementary Treatise on Electricity, „Cambridge Library Collection. Physical Sciences”, Cambridge University Press, Cambridge 2014.

4. Science & Culture Today, How Cells Keep Right-Handed Amino Acids Out, „Science & Culture Today” 2015, April 29 [dostęp: 16 VII 2026].

5. Science & Culture Today, How James Clerk Maxwell Rescued the Humanities in Verse, „Science & Culture Today” 2012, September 1 [dostęp: 16 VII 2026].

6. Science & Culture Today, Przed-Darwinowski argument teleologiczny Jamesa Clerka Maxwella, zwiastujący nowoczesną teorię inteligentnego projektu, tłum. A. Wójcik, J. Uglik, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, December 7 [dostęp: 16 VII 2026].

7. Silver D.S., The Last Poem of James Clerk Maxwell, „Notices of the American Mathematical Society” 2008, No. 10, s. 1266–1270.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi