Minęły lata, od kiedy po raz ostatni przyglądaliśmy się argumentowi Jamesa Maxwella na rzecz projektu. W 2012 roku opublikowaliśmy wiersz jego autorstwa1, w którym rozprawia się on z naturalizmem za pomocą satyrycznego humoru. Michael Flannery napisał wówczas znakomity artykuł2, w którym przedstawił oparty na jedności przyrody argument Maxwella na rzecz projektu oraz omówił związek tego argumentu ze współczesną teorią inteligentnego projektu. Profesor Flannery skupił się głównie na obaleniu wprowadzających w błąd twierdzeń historyka Matthew Stanleya, który zniekształcił obraz podobieństw i różnic pomiędzy poglądami Maxwella i Michaela Behego.
Uznaliśmy więc, że warto przyjrzeć się bliżej argumentowi Maxwella na rzecz projektu w kilku kolejnych wpisach. Nie chodzi o odwoływanie się do autorytetu tego wybitnego uczonego, który pomógł zapoczątkować nowoczesną erę technologii elektromagnetycznych, lecz o zbadanie kluczowych etapów rozwoju filozofii projektu w epoce szybkiego odchodzenia od teizmu na rzecz naturalizmu.
Maxwell był niezależnym myślicielem. Dobrze znał literaturę ewolucjonistyczną, a także argumenty na rzecz projektu, rozwijane od starożytności aż do jego czasów (w tym argumenty zwolenników teologii naturalnej). Nie należał do osób, które po prostu akceptują i powielają to, co powiedzieli inni. Poglądy Maxwella różniły się pod pewnymi względami od przekonań jego chrześcijańskich kolegów. Choć sam był głęboko religijny, rozwijał argumentację, która nie opierała się na religii, ale mogła być przedmiotem dyskusji wszystkich uczonych, niezależnie od ich wyznania. Maxwell opowiadał się za filozofią, która pobudzała do dalszych badań.
Poglądy przeddarwinowskie
Bliski przyjaciel Maxwella, Lewis Campbell, w 1882 roku opublikował wyczerpującą biografię Maxwella zatytułowaną The Life of James Clerk Maxwell3[Życie Jamesa Clerka Maxwella]. Książka ukazała się trzy lata po przedwczesnej śmierci fizyka, który zmarł w wieku 48 lat w 1879 roku.
Campbell w biografii zamieścił wiele listów Maxwella. Zacznijmy od tego z roku 1852, napisanego, gdy Maxwell był młodym studentem w Cambridge. W liście do Campbella wyraził przekonanie, że tylko jego chrześcijański światopogląd pozwala mu zgłębiać wszystkie aspekty filozofii i nauki. Dlatego Maxwell postanowił odkryć każdą możliwą prawdę i każdą tajemnicę:
A oto mój wielki plan, zrodzony dawno temu, lecz cyklicznie ożywający i dający o sobie znać, a przy tym coraz natarczywiej domagający się uwagi. Plan polegający na poszukiwaniu i odzyskiwaniu, rewizji i korekcie czy też inkwizycji i egzekucji itp. Zasada tego planu nakazuje, by niczego rozmyślnie nie wykluczać ze sfery badań. Żadna dziedzina nie może być traktowana jako święta ziemia, na której raz nadanych etykiet – pozytywnych czy negatywnych – nie wolno zmieniać. Każdy ugór należy zaorać i regularnie, metodą płodozmianu, obsiać. Wszystkie istoty – czy to jako sprawcy, czy jako podmioty działań – mają zostać zaprzęgnięte do służby, której nie wolno dobrowolnie przerywać aż do momentu, kiedy nie pozostanie już nic do zrobienia; aż po kres czasu4.
Jasno widzimy tutaj, że Maxwell nigdy nie postrzegał chrześcijańskiej wiary jako przeszkody dla nauki. Rok później, w okresie „wzmożonej presji” w Cambridge, napisał A Student’s Evening Hymn [Wieczorny hymn studenta]. Dzieli się w nim refleksjami o tym, że ogół stworzenia stanowi drogę do poznania:
W stworzeniach, co z Twej woli trwają,
Objaw nam blask swej chwały,
Choć nietrwałe i zmienne,
Wieczną prawdę niech odsłaniają,
Aż młoda ziemia i siwy ocean,
Mocarna skała i gibkie źdźbło trawy
Snuć będą bez końca tę samą opowieść:
„Jesteśmy prawdą w formę przyodzianą”5.
Maxwell oczekiwał najwyraźniej, że badanie świata przyrody ukaże prawdę: nie tylko w postaci religijnego dogmatu, ale prawdę w formę przyodzianą – czyli taką, którą poznać może każdy rzetelny obserwator.
W tym samym roku (1853), już jako szanowany członek Select Essay Club (który Campbell zwie „intelektualną śmietanką Cambridge”), Maxwell napisał kilka esejów skierowanych do swoich kolegów „apostołów” – jak ich powszechnie nazywano z uwagi na ograniczoną do 12 liczbę członków klubu. Szczególnie interesujący dla nas jest esej zatytułowany What is the Nature of Evidence of Design? [Jaka jest natura świadectw projektu?]:
Projekt! Samo to słowo… zakłóca nasze spokojne dyskusje o tym, jak wszystko powstało, każąc nam pytać o powód istnienia. Lekkomyślnie, jak się zdaje, porzuciliśmy drogę fenomenologii, podczas gdy czarne skały ontologii, groźnie marszcząc brwi, zapowiadają nieuchronną zagładę6.
Campbell wspominał o tym, że esej ten posiadał alternatywny tytuł: Ought the Discovery of a Plurality of Intelligent Creators to Weaken Our Belief in an Ultimate First Cause? [Czy odkrycie wielości inteligentnych twórców powinno osłabić naszą wiarę w ostateczną pierwszą przyczynę?], do którego autor osobiście dodał trzecią wersję tytułu: Does the Existence of Causal Chains Prove an Astral Entity or a Cosmothetic Idealism? [Czy istnienie łańcuchów przyczynowych stanowi dowód na istnienie bytu astralnego lub idealizmu kosmotetycznego?]7. Owe dodatkowe tytuły pozwalają nam zrozumieć, że podobnie jak współcześni myśliciele związani z teorią inteligentnego projektu, Maxwell uważał, iż zagadnienie projektu należy rozpatrywać w oderwaniu od pytania o tożsamość projektanta czy projektantów. Dostrzegamy także, że Maxwell dążył do znalezienia łańcuchów przyczynowych wystarczających do wyjaśnienia każdego poddanego badaniu zjawiska: „Wiara w istnienie projektu jest koniecznym następstwem oddziaływania wywieranego przez prawa logicznego myślenia na postrzegane zjawiska”8.
W stwierdzeniu tym dostrzec można zapowiedź argumentu z rozumu, który został później rozwinięty przez Arthura Balfoura, Gilberta Keitha Chestertona, C.S. Lewisa i Alvina Plantingę. Poniższy cytat nawiązuje do Williama Paleya argumentu na rzecz projektu – znanego jako argument z analogii do zegarmistrza:
Tak więc kluczowe elementy składające się na prawdziwe świadectwo na rzecz projektu to: (1) mające dla nas znaczenie zjawisko; (2) dwa ustalone łańcuchy przyczynowe zachodzące w świecie fizycznym, które są ze sobą warunkowo powiązane i mają ten sam, oczywisty punkt końcowy, czyli samo to zjawisko oraz pewną założoną z góry osobowość… Jeśli odkrycie zegarka budzi moją uśpioną inteligencję, oznacza to, że dostrzegłem znaczący cel, któremu ten zegarek służy. Mechanizm działa i zważywszy na miejsce, w którym się znajduje, działa poprawnie… Mój młody i rozwijający się umysł zwraca uwagę na dwa rodzaje zjawisk… (a) elastyczność sprężyn itp. oraz (b) fakty astronomiczne, dzięki którym średnia doba słoneczna przedstawiona zostaje w postaci jednostki czasu cywilnego związanej z tymi zwyczajami społecznymi, które wymagają orientacji co do pory dnia9.
Jak już wspomniano, ta część argumentacji Paleya pasuje do koncepcji Behego o nieredukowalnej złożoności, która w przeciwieństwie do koncepcji Paleya nie posuwa się jednak dalej i nie argumentuje na rzecz istnienia biblijnego Boga. Wniosek o istnieniu projektu znajduje uzasadnienie w spostrzeżeniu, że wszystkie części służą wspólnej funkcji, a jest nią „znaczący cel, któremu ten zegarek służy”. Odwołanie Maxwella do „założonej z góry osobowości” przywodzi na myśl uniwersalną intuicję projektu, o której Douglas Axe pisał w książce zatytułowanej Niepodważalne10. Aż do tego momentu pozwala jednak Maxwell, by tożsamość owej osobowości pozostała nieokreślona i posługuje się wyłącznie wnioskowaniem naukowym:
Zadaniem nauki jest badanie tych łańcuchów przyczynowo-skutkowych. Jeśli okaże się, że nie są one niezależne, lecz spotykają się w pewnym ustalonym punkcie, musimy uznać, iż świadectwo projektu odnosi się nie do faktu ostatecznego, lecz do istnienia samego łańcucha przyczynowego. Załóżmy zatem, że ustalimy, iż zegarki są obecnie wytwarzane maszynowo… mechanizm wytwarzający zegarek stanowi jeszcze bardziej złożony, a zatem bardziej oczywisty przykład projektu11.
Powyższe stwierdzenie wyraźnie wzywa naukę do badania przypadków inteligentnego projektu. Zadaniem nauki jest, jak twierdzi: „badanie […] łańcuchów przyczynowo-skutkowych” wówczas, gdy współzależność części sugeruje udział tworzącej projekt inteligencji. Maxwell nadal jednak opiera się wyłącznie na dostępnych mu świadectwach empirycznych i nie poddaje analizie tożsamości odpowiedzialnej za projekt inteligencji. Jeśli jednak przedmiot został wyprodukowany przez maszynę, oczywiste jest, że owa maszyna, z uwagi na swą większą złożoność, sama w sobie stanowi bardziej jeszcze przekonujące świadectwo istnienia projektu:
Jedynymi wtórnymi przyczynami sprawczymi, które, jak mi wiadomo, poddano formalnemu badaniu, są ludzie i zwierzęta; tym ostatnim często nie poświęca się zbyt wiele uwagi. Każde jednak skrupulatnie potwierdzone prawo wskazuje na pewną centralną przyczynę, jednocześnie uznając ją za byt w ogólnym tego słowa znaczeniu. Kwestia, czy byt ten posiada charakter osobowy, może zostać rozstrzygnięta na drodze indukcji. Mniej skomplikowane i bardziej praktyczne jest pytanie o to, czy cechą charakterystyczną owego bytu jest inteligencja. To właśnie zagadnienie powinno zostać uwzględnione podczas badania złożonych i zorganizowanych bytów12.
Ponownie, ograniczając się do pojęcia inteligencji jako przyczyny, stwierdza, że nauka może określić, czy przyczyna jest inteligentna, niezależnie od tego, czy jest w stanie określić, czy jest osobowa. Pominęliśmy tu kilka zdań mających charakter spekulatywny, rozważających przykładowo kwestię tego, czy zwierzęta mogą stanowić „wtórne przyczyny sprawcze” oraz czy pogląd tego typu mógłby doprowadzić do błędów na gruncie teologii. Wracając jednak do tematu sprawczości, Maxwell przedstawia kilka przestróg dotyczących wyciągania nieprawomocnych wniosków na temat istnienia projektu:
Trzy błędy logiczne – (1) umieszczenie ostatecznej przyczyny tam, gdzie powinna znajdować się fizyczna zależność, jak wtedy, kiedy Bernoulli uznał za stosowne, by zarówno krzywa izochronicznych drgań, jak i krzywa najszybszego spadku były cykloidami; (2) błędne założenie istnienia związku fizycznego, jak wówczas, gdy Bacon uzupełnił wypowiedź Sokratesa na temat brwi, mówiąc, że owłosienie pojawia się w miejscach wilgotnych; (3) (i najgorszy błąd) zastosowanie argumentu z przyczyny celowej do niewłaściwie przedstawionego zjawiska: – „Ponieważ woda jest nieściśliwa, nie może przenosić dźwięku, i dlatego ryby nie mają uszu”. Każde z tych twierdzeń jest błędne13.
Szkoda, że Campbell nie zamieścił całego eseju, nawet ten fragment ukazuje jednak zadziwiająco przenikliwy, jak na 22-latka, umysł. Już wówczas Maxwell był dość dobrze obeznany z literaturą i filozofią klasyczną, jak i z dominującymi we współczesnej mu epoce trendami. Jego pozycja w świecie nauki była już wtedy ugruntowana, ponieważ zdobył drugie miejsce w prestiżowym konkursie „Mathematical Tripos” i został laureatem Nagrody Smitha.
Kolejny pochodzący z tego okresu esej, ukazujący dojrzewanie koncepcji Maxwella o projekcie, napisany został w lutym 1856 roku i nosi tytuł Are There Real Analogies in Nature? [Czy w przyrodzie istnieją rzeczywiste analogie?]. W tym dość długim tekście Maxwell przedstawia wnioskowanie o projekcie. Wychodzi z założenia, że wybór jednej możliwości spośród ogromnej liczby dostępnych alternatyw wskazuje na działanie inteligencji:
Nie ma nic bardziej fundamentalnego dla właściwego rozumienia rzeczy niż dostrzeżenie relacji liczbowych. Tymczasem już samo pierwotne pojęcie liczby zakłada wcześniejszy akt intelektu. Zanim jeszcze zdolni będziemy przypisać liczbę jakiemuś zbiorowi rzeczy, musimy najpierw wyodrębnić je ze Wszechświata i na mocy definicji przypisać każdej z rzeczy określoną wartość. Dopóki tego nie uczynimy, Wszechświat zmysłowy nie będzie ani jednością, ani wielością, lecz pozostanie nieokreślony. A jednak, jakkolwiek byśmy postąpili, przyroda wydaje się żywić pewną odrazę do podziałów […]14.
Ostatecznie Maxwell antycypował teorię Michaela Behego o nieredukowalnej złożoności oraz koncepcję Stephena Meyera o analogii przyczynowej:
Możliwe, że kolejną niezwykle istotną analogią jest ta zachodząca pomiędzy zasadą, prawem czy też planem, zgodnie z którym wszystkie rzeczy zostały ukształtowane odpowiednio do swego przeznaczenia, a ludzką intencją tworzenia sprawnie działających maszyn. Doktryna celowej przyczyny, choć zupełnie jałowa w swej czystej postaci, z całą pewnością okazuje się pomocna w badaniach nad przyrodą. I jeśli tylko zdołamy zachować analogię oraz pozwolimy, by obserwacja nadała jej właściwy kształt, nie znajdziemy się zbyt daleko od prawdy15.
W kolejnych latach Maxwell przeniósł się z Cambridge do Aberdeen, gdzie objął stanowisko profesora (1856), otrzymał Nagrodę Adama za skonstruowany przez siebie model pierścieni Saturna (1857) oraz poślubił w roku 1858 Katherine Dewar. Wtedy jednak świat się zmienił. W listopadzie 1859 roku wydano O powstawaniu gatunków16. Rozpoczęła się darwinowska rewolucja!
Science & Culture Today
Oryginał: Pre-Darwin, James Clerk Maxwell’s Design Argument Foreshadowed Modern ID Theory, „Science & Culture Today” 2026, December 7 [dostęp: 12 VIII 2026].
Przekład z języka angielskiego: Anna Wójcik, Jacek Uglik
Źródło zdjęcia: Pixabay
Ostatnia aktualizacja strony: 12.8.2026
Chcesz wiedzieć więcej na temat historii ewolucjonizmu? Zapraszamy do lektury książki Tajemnica mechanizmów ewolucji.
Książka dostępna w księgarni Fundacji En Arche.
Przypisy
- Por. Science & Culture Today, How James Clerk Maxwell Rescued the Humanities in Verse, „Science & Culture Today” 2012, September 1 [dostęp: 13 VII 2026].
- M. Flannery, A New Study of James Clerk Maxwell Attempts to Defend His Design Argument at the Expense of Intelligent Design, „Science & Culture Today” 2012, March 21 [dostęp: 13 VII 2026].
- Por. L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell: With A Selection From His Correspondence And Occasional Writings And A Sketch Of His Contributions To Science, Macmillan and Co., London 1882. Cytowane fragmenty oraz numery stron biografii autorstwa Campbella pochodzą z cyfrowego wydania opracowanego przez Jamesa C. Rautio.
Książkę w formacie pdf można pobrać ze strony: https://www.sonnetsoftware.com/resources/maxwell-bio.html (przyp. tłum.).
- Tamże, s. 96 [wyróżnienia dodano].
- Tamże, s. 295–296.
- Tamże, s. 116–117.
- Tamże, s. 117.
- Tamże.
- Tamże [wyróżnienia dodano].
- Por. D. Axe, Niepodważalne. Jak biologia potwierdza naszą intuicję, że życie jest zaprojektowane, tłum. D. Sagan, G. Malec, „Seria Inteligentny Projekt”, En Arche, Warszawa 2021.
- L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell, s. 117 [wyróżnienia w oryginale].
- Tamże [wyróżnienia w oryginale].
- Tamże.
- Tamże, s. 121 [wyróżnienia w oryginale].
- Tamże, s. 124 [wyróżnienia w orginale].
- Por. K. Darwin, O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tekst polski na podstawie przekładu Sz. Dicksteina i J. Nusbauma opracowały J. Popiołek i M. Yamazaki, „Biblioteka Klasyków Nauki”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.
Literatura:
1. Axe D., Niepodważalne. Jak biologia potwierdza naszą intuicję, że życie jest zaprojektowane, tłum. D. Sagan, G. Malec, „Seria Inteligentny Projekt”, En Arche, Warszawa 2021.
2. Campbell L., Garnett W., The Life of James Clerk Maxwell: With a Selection From His Correspondence and Occasional Writings and a Sketch of His Contributions to Science, Macmillan and Co., London 1882.
3. Darwin K., O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt, tekst polski na podstawie przekładu Sz. Dicksteina i J. Nusbauma opracowały J. Popiołek i M. Yamazaki, „Biblioteka Klasyków Nauki”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.
4. Flannery M., A New Study of James Clerk Maxwell Attempts to Defend His Design Argument at the Expense of Intelligent Design, „Science & Culture Today” 2012, March 21 [dostęp: 13 VII 2026].
5. Science & Culture Today, How James Clerk Maxwell Rescued the Humanities in Verse, „Science & Culture Today” 2012, September 1 [dostęp: 13 VII 2026].


