Michael Levin i filozofia inteligentnego projektu. Część 2Czas czytania: 5 min

William A. Dembski

2026-06-17
Michael Levin i filozofia inteligentnego projektu. Część 2<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">5</span> min </span>

1. Czy teoria inteligentnego projektu ma naukowy charakter?

Kiedy decydowałem o charakterze tego eseju, pomyślałem o skupieniu się na tym, czy teoria inteligentnego projektu jest naukowa (to bowiem pytanie o to, czy ma ona charakter filozoficzny, czy naukowy). Dlatego wyszukałem w Google’u, jak często używano pytania: „Czy teoria inteligentnego projektu ma charakter naukowy?”. Okazuje się, że sam ten zwrot nie pojawia się zbyt często w literaturze popularnej czy naukowej. Zanim jednak Google wyświetlił wyniki poszukiwań, udostępnił on „twierdzenie wygenerowane przez sztuczną inteligencję”, aby odpowiedzieć na postawione pytanie. Oto, co stwierdziła sztuczna inteligencja:

Nie, nauka głównego nurtu nie uważa teorii inteligentnego projektu (ID) za przedsięwzięcie naukowe, ponieważ teoria ta odwołuje się do czynników nadprzyrodzonych, nie da się jej metodami naukowymi zweryfikować ani sfalsyfikować i brakuje popierających ją świadectw empirycznych. Zamiast tego często funkcjonuje jako koncepcja motywowana religijnie, przedstawiana w języku przypominającym język naukowy, co podkreślają organizacje, takie jak American Civil Liberties Union , American Association for the Advancement of Science oraz [niezacytowana w tym fragmencie] National Academy of Science. Podczas gdy jej zwolennicy twierdzą, że jest to teoria naukowa oparta na „wyspecyfikowanej złożoności”, to jej krytycy wskazują, że opiera się ona na niezdefiniowanej „przyczynie inteligentnej”, a nie na procesach przyrodniczych, oraz że jest niezdolna do formułowania weryfikowalnych przewidywań, co klasyfikuje ją jako pseudonaukę.

Dlaczego nauka generalnie odrzuca teorię inteligentnego projektu:

Jest nietestowalna/niefalsyfikowalna: podstawową zasadą nauki jest to, że teorie można przetestować i ewentualnie wykazać ich błędność (sfalsyfikować je) za pomocą eksperymentów lub obserwacji, a tego nie można powiedzieć o teorii ID.

Naturalizm metodologiczny: nauka poszukuje naturalnych wyjaśnień dla zjawisk przyrodniczych. Według National Academy of Sciences [niezacytowanej w tym fragmencie], teoria inteligentnego projektu odwołuje się do nadprzyrodzonej „przyczyny inteligentnej”, która znajduje się poza zakresem badań naukowych.

Brak świadectw empirycznych: główne instytucje naukowe dochodzą do wniosku, że teoria inteligentnego projektu nie dysponuje wiarygodnymi faktami empirycznymi i proponuje własne ich interpretacje. Koncepcja ta opiera się na argumentach przeciwko teorii ewolucji, zamiast proponować własne, weryfikowalne mechanizmy – stwierdza American Association for the Advancement of Science.

Kreacjonizm w przebraniu: sądy, jak w [niecytowanej w tym fragmencie] rozprawie Kitzmiller v. Dover Area School District, orzekły, że teoria inteligentnego projektu ma z natury charakter religijny i jest formą kreacjonizmu, a nie teorią naukową.

Google nie jest jedynym wielkim modelem językowym (LLM), który przyjmuje, że teoria ID nie ma naukowego charakteru. Oto jak ChatGPT odpowiada na pytanie, czy jest ona teorią naukową (odpowiedź ta okazuje się bardziej zniuansowana niż odpowiedź Google’a, choć w ogólnym rozrachunku ChatGPT nadal negatywnie ocenia teorię ID jako niespełniającą wymogu naukowości):

To, czy teorię inteligentnego projektu można uznać za teorię naukową, zależy od tego, jakie minimalne kryteria „naukowości” zastosujemy. Jeśli teoria musi odwoływać się do mechanizmów przyrodniczych, generować śmiałe, niezależnie weryfikowalne przewidywania i wspierać rozwijający się program badawczy, który dostarcza nowych wyjaśnień i wyników, to zazwyczaj przyjmuje się, że teoria ID nie kwalifikuje się jako naukowa. Jest tak dlatego, że zwykle funkcjonuje ona jako wniosek wyjaśniający („inteligentna przyczyna”) bez dobrze określonego modelu przyczynowego, odmiennych testów empirycznych pozwalających odróżnić ją od podejść ewolucjonistycznych czy innych opisów naturalistycznych, a także bez historii stopniowego rozwiązywania problemów w ramach głównego nurtu praktyki naukowej.

Zwolennicy ID odpowiadają, że nauka powinna pozwalać na wnioskowanie do najlepszego wyjaśnienia, że projekt można wykryć za pomocą wiarygodnych markerów empirycznych (np. wyspecyfikowanej/złożonej informacji) oraz że sam „projekt” stanowi zasadną kategorię przyczynową, nawet jeśli nieznana jest tożsamość projektanta. Krytycy odpowiadają, że markery te ulegają przekształceniu w argumenty z aktualnej niewiedzy albo można je umieścić w ramach opisów naturalistycznych bądź że nie prowadzą do unikatowych, falsyfikowalnych przewidywań. Zatem przy szerokiej koncepcji „nauki jako wnioskowania empirycznego” teoria ID może wyglądać na teorię naukową. Jednak w ramach bardziej rygorystycznych ograniczeń, jakie dominują we współczesnej biologii i filozofii nauki (testowalność, znany mechanizm, płodność naukowa), zazwyczaj nie uważa się jej za teorię naukową, w odróżnieniu od teorii ewolucji.

Na koniec, aby podsumować to, co wielkie modele językowe mają do powiedzenia na temat naukowego statusu teorii ID, dołączam odpowiedź Groka na to samo pytanie. Pod względem zniuansowania plasuje się ona gdzieś pomiędzy odpowiedziami ChataGPT i Google’a:

Nie, nauka głównego nurtu nie uznaje teorii inteligentnego projektu za teorię naukową. Zgodnie z tą teorią pewne cechy Wszechświata i organizmów żywych najlepiej jest wyjaśniać, odwołując się do jakiejś inteligentnej przyczyny, zamiast do niekierowanych procesów przyrodniczych, jak to robi teoria ewolucji. Koncepcja ID nie spełnia kluczowych kryteriów teorii naukowych: nie jest w ścisły sposób falsyfikowalna (ponieważ tożsamość i natura „projektanta” pozostają nieokreślone i nieweryfikowalne), nie można jej empirycznie przetestować za pomocą powtarzalnych eksperymentów lub przewidywań generujących nowe badania i nie prowadzi ona do stopniowo coraz lepszych recenzowanych osiągnięć naukowych w porównaniu z uznanymi teoriami.

Główne organizacje naukowe, w tym National Academy of Science oraz American Association for the Advancement of Science, klasyfikują ją jako pseudonaukę lub pogląd religijny, a nie jako naukę. Wniosek ten został wzmocniony przez wyrok federalnego sądu w sprawie Kitzmiller przeciwko Dover z 2005 roku, który uznał, że teoria inteligentnego projektu jest formą kreacjonizmu przerobionego na potrzeby szkół publicznych, a nie wiarygodną naukową alternatywą dla teorii ewolucji. Podczas gdy jej zwolennicy twierdzą, że teoria ID kwalifikuje się jako naukowa, ponieważ wykrywa projekt za pomocą pojęć takich jak wyspecyfikowana złożoność, to większość uczonych głosi, że teoria ta polega na krytykowaniu teorii ewolucji i nie oferuje naturalistycznych mechanizmów wyjaśniających, które pozwoliłyby ją połączyć z dotychczas istniejącą wiedzą naukową i ją rozwijać.

— Koniec części drugiej —

William A. Dembski

 

Oryginał: Michael Levin and the Philosophy of Intelligent Design, „Science & Culture Today” 2026, January 20 [dostęp: 17 VI 2026].

Przekład z języka angielskiego: Kazimierz Jodkowski

 

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 17.6.2026

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi