W poszukiwaniu zintegrowanej teorii życiaCzas czytania: 10 min

Stephen J. Iacoboni

2026-04-22
W poszukiwaniu zintegrowanej teorii życia<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">10</span> min </span>

W poprzednich artykułach z tej serii poświęconej nauce o celowości1 twierdziłem, że naukowy ateizm (znany również jako scjentyzm) wyłonił się z błędnego przekonania, iż losowo powstające relacje między strukturą a funkcją (structure-function relationship, SFR) można sprowadzić do neodarwinowskiej hipotezy losowości i doboru naturalnego. Twierdziłem również, że relacje te z definicji opierają się na immanentnym, fundamentalnym dualizmie, który określa ich naturę. Polega on na tym, że owa „relacja” musi zaistnieć, gdy struktura wyłania się losowo, a wynikająca z niej funkcja pojawia się „wtórnie” jako jej następstwo. Stąd też wzięło się błędne twierdzenie, że skoro wszystkie struktury przyrodnicze powstają na skutek działania procesów losowych, to wynikające z nich funkcje należy również traktować jako losowe i niezamierzone.

W tym miejscu postaram się wykazać, że relacje struktura-funkcja, podobnie jak większość dualizmów, są fikcjami językowymi (façon de parler). Istnieją one wyłącznie w celach opisowych, ale w rzeczywistości nie oddają pełnego znaczenia opisywanych bytów. Z tego powodu mogą doprowadzić do kolosalnych nieporozumień. Jak ujął to mistrz zen Alan Watts:

„Części” są fikcjami języka – rezultatem patrzenia na świat przez siatkę pojęć, która zdaje się dzielić go na kawałki. Części istnieją wyłącznie dla celów anali-tycznych i opisowych. Jeżeli o tym zapominamy i próbujemy za ich pomocą zrozumieć świat, czeka nas zguba2.

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu może to brzmieć radykalnie lub wręcz zaskakująco, ponieważ mamy tu do czynienia z fundamentalną zasadą ontologiczną, której większość ludzi albo nie dostrzega, albo świadomie jej unika. Dlatego dopiero teraz, trzysta lat po Kartezjuszu, prawda ta może wreszcie ujrzeć światło dzienne.

 

Proszę o chwilę cierpliwości

W tej serii artykułów twierdzę, że kluczowym momentem, który doprowadził do zredukowania współczesnej nauki do poziomu scjentyzmu, było zastąpienie scholastyki św. Tomasza z Akwinu metafizyką kartezjańską. Powszechnie wiadomo, że to właśnie ogromny sukces mechaniki newtonowskiej doprowadził – co, niestety, okazało się brzemienne w skutki – do usankcjonowania scjentyzmu przez Pierre’a-Simona de Laplace’a. Obecnie większość filozofów odrzuciła już słynne Cogito ergo sum, niemniej dziedzictwo kartezjańskiego dualizmu filozoficznego – stanowiącego próbę uczynienia trudnych koncepcji „zrozumiałymi” – wciąż przenika nasze pojmowanie świata. Okazuje się na przykład, że u zapoczątkowanej przez Isaaca Newtona rewolucji naukowej zakorzeniony jest jeszcze jeden dualizm, z którym musimy się teraz zmierzyć. Stanowi on jaskrawy przykład naciąganej logiki, którą mechanika posługuje się, by w mylący sposób upraszczać to, co złożone. Naszym ostatecznym celem jest sformułowanie zintegrowanej teorii, która wyjaśni i „pogodzi” zjawisko emergencji oraz wyspecyfikowaną nieredukowalną złożoność. Jedynym sposobem, aby to osiągnąć, jest wykazanie błędu logicznego tkwiącego w dualistycznym redukcjonizmie. To z kolei poprowadzi nas do ostatecznego odrzucenia scjentyzmu i dalszego rozwinięcia ontologii inteligentnego projektu.

 

Jaki dualizm musimy teraz pogodzić?

W rzeczywistości dualizm ten został dostrzeżony już sto lat temu przez dwóch najwybitniejszych fizyków XX wieku: Alberta Einsteina i Erwina Schrödingera. Jednak filozoficzne konsekwencje tego dualizmu dopiero niedawno zostały wydobyte na światło dzienne przez być może najwybitniejszego filozofa biologii XX wieku – Roberta Rosena. Praca Rosena, choć rewolucyjna, nie zyskała należnego uznania i została w dużej mierze zignorowana, ponieważ jej główna teza stała w sprzeczności z neodarwinizmem i podważała fundamenty scjentyzmu. Rosen dostrzegał ten problem, lecz nie chciał odstąpić od tego, co uważał za prawdę. Znaczna część poniższych rozważań została zainspirowana jego książkami – Life Itself3 [Samo życie] oraz Essays on Life Itself4 [Eseje o samym życiu]. Naszym zadaniem pozostaje jednak dokończenie ścieżki rozumowania, którą wytyczył, oraz podążenie za jego wskazówkami aż do punktu kulminacyjnego, w którym nastąpi rzeczone pogodzenie.

Essays on Life Itself  Rosen rozwinął myśl Schrödingera, który wskazał na zasadniczą słabość prób redukowania życia do biochemii. Schrödinger napisał:

Nie możemy jednak oczekiwać, by „prawa fizyki” oparte na tej zasadzie wy-starczały do wyjaśnienia zachowań materii żywej […]. Porządek procesów życiowych ma inne źródło5.

Na tej podstawie można stwierdzić, że Schrödinger przewidział to, co pięćdziesiąt lat później Michael Behe w książce Czarna skrzynka Darwina określił mianem nieredukowalnej złożoności:

Teraz przyszedł czas na to, aby przemówiła fundamentalna nauka o życiu, współczesna biochemia. Okazało się, że przewidywana prostota fundamentu życia jest złudzeniem, że w komórce roi się od układów o ogromnej, nieredukowalnej złożoności. Uświadomienie sobie, że życie zostało zaprojektowane, to wielki szok dla ludzi XX wieku, którzy przywykli do myśli, że życie jest skutkiem działania prostych praw przyrody6.

 

Czym zatem jest ten enigmatyczny dualizm?

To nic innego jak m, czyli masa. Einstein i Schrödinger zdali sobie sprawę, że w mechanice newtonowskiej m występuje w podwójnej roli: w jednym ujęciu jest miarą bezwładności, które – aby wywołać przyspieszenie – wymaga działania zewnętrznej siły, w innym zaś sama pełni funkcję źródła oddziaływania. Ten paradoks został kiedyś z pewną dozą ironii opisany w następujący sposób:

GRAWITACJA – Skłonność wszystkich ciał do zbliżania się do siebie z siłą proporcjonalną do ilości zawartej w nich materii – przy czym owa ilość materii określana jest na podstawie ich skłonności do zbliżania się do siebie […]7.

Jakże zaskakujące jest zatem uświadomienie sobie, że współczesna nauka opiera się nie tyle na sprzeczności, ile raczej na wskazówce obnażającej ukryte błędne koło, z którym wiążą się wszystkie dualizmy. Mowa tu o pewnej niekompletności, którą można przezwyciężyć wyłącznie poprzez wyeliminowanie owego dualizmu i zastąpienie go komplementarnością.

 

Kompendium dualizmów

Wracając do nauki będącej ucieleśnieniem idei Isaaca Newtona – nauki, która w dosłownym sensie stanowi zbiór dualizmów – Rosen napisał:

Prawa wyłożone przez Newtona przekształcają pierwotny dualizm między sys-temem a środowiskiem w dualizm między stanami a siłami albo między sta-nami a prawami dynamiki – ten drugi dualizm ukształtował to, co zwiemy współczesną nauką8.

W klasycznym cyklu wykładów, zebranych później w monografii Czym jest życie?, Erwin Schrödinger odwołał się do dylematu dualizmu m (siła) kontra m (obiekt) i w ten sposób próbował wyjaśnić problem życia. Podkreślał, że zarówno mechanika newtonowska, jak i mechanika kwantowa są niewystarczające do wyjaśnienia fenomenu życia. Dlaczego? Ponieważ ten sam dualizm, który jest zakorzeniony w newtonowskim pojęciu masy, pojawił się ponownie w relacjach struktura-funkcja w przypadku DNA i fenotypu. W jaki sposób aperiodyczny kryształ, którym w ujęciu Schrödingera jest DNA, mógłby „wymusić” powstawanie fenotypu?

Jak zauważył Erwin Schrödinger, prawdziwy problem polega na tym, w jaki sposób przenieść charakterystyczny dla cząsteczki porządek holonomiczny na porządek nieholonomiczny przejawiający się w fenotypie (który nie jest cząsteczką). Mówiąc bardziej ogólnie, chodzi o to, jak wyjaśnić działanie sił w dynamicznym, nieholonomicznym układzie na podstawie strukturalnego, holonomicznego układu9.

Powtórzmy: jedynym sposobem racjonalnego wyjaśnienia tego paradoksu jest porzucenie dualizmu struktura-funkcja na rzecz zintegrowanej teorii życia. Wiemy już, że wiele zjawisk wymyka się pełnemu opisowi w ramach podejścia „niezależnego od kontekstu”. Klasycznym przykładem jest oczywiście światło, którego opis jako fali lub cząstki jest całkowicie zależny od kontekstu. Stąd właśnie bierze się potrzeba odwołania do pojęcia „komplementarności”.

 

Dowód na poparcie twierdzenia

Schrödinger zrozumiał, że samego życia nie da się wyjaśnić za pomocą mechaniki, a pół wieku później Rosen rozwinął tę ideę. Dowodem na poparcie tego twierdzenia jest to, że dominujące paradygmaty biologii napotkały dziś podobny impas, jaki pod koniec XIX wieku dotknął fizykę – czego przykładem było wcześniej wspomniane promieniowanie ciała doskonale czarnego. Carl Woese, najwybitniejszy biolog molekularny, ujął to w następujący sposób:

Pod koniec XX wieku molekularna wizja biologii została w zasadzie urzeczywistniona. Spójrzmy jednak sto lat wstecz – czy u schyłku XIX wieku fizykom nie towarzyszyło podobne przekonanie, że nauka niebawem rozwieje wszelkie wątpliwości w ich dziedzinie? Dzisiejszy stan wiedzy biologicznej nie przewyższa pod tym względem stanu wiedzy fizycznej sprzed wieku. W obu przypadkach dotychczasowa wizja osiągnęła granice swoich możliwości i w obu potrzebna jest (lub była) nowa, głębsza i bardziej adekwatna reprezentacja rzeczywistości10.

Na podstawie powyższych rozważań możemy, po głębszym namyśle, dostrzec, że emergencja oraz wyspecyfikowana nieredukowalna złożoność – owe ślepe zaułki dla teorii ewolucji, które wyznaczają granice redukcjonistycznych wyjaśnień w biologii – ujawniły się nieuchronnie w obrębie dualistycznego i mechanistycznego podejścia biologii molekularnej. Jak opisał to Woese:

W ciągu ostatnich kilku dekad byliśmy świadkami, jak molekularno-redukcjonistyczne ujęcie biologii utknęło w martwym punkcie, a jego wizja przyszłości ulega wyczerpaniu […]. Biologia musi wyzwolić się spod hegemonii redukcjonizmu i ponownie stać się nauką fundamentalną. Oznacza to zwrot ku holistycznej, nieliniowej biologii emergencji, w której zrozumienie natury formy staje się głównym celem nowej biologii11.

W kolejnym artykule zdefiniuję i rozwiążę te „zagadki”.

Stephen J. Iacoboni

 

Oryginał: In Search of a Unified Theory of Life, „Science & Culture Today” 2025, December 2 [dostęp: 22 IV 2026].

Przekład z języka angielskiego: Adam Bechyne

 

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 22.4.2026

Przypisy

  1. Por. S.J. Iacoboni, Emergencja i nieredukowalna złożoność – ujęcie zintegrowane, tłum. A. Bechyne, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, 3 kwietnia [dostęp: 22 IV 2026], tenże, Jakie jest pierwotne źródło projektu w organizmach?, tłum. A. Bechyne, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, 8 kwietnia [dostęp: 22 IV 2026] (przyp. tłum.).
  2. A. Watts, The Book: On the Taboo Against Knowing Who You Are, Vintage Books, New York 1989, s. 97.
  3. R. Rosen, Life Itself: A Comprehensive Inquiry Into the Nature, Origin, and Fabrication of Life, „Complexity in Ecological Systems”, Columbia University Press, New York 2005.
  4. Tenże, Essays on Life Itself, Columbia University Press, New York 1999.
  5. E. Schrödinger, Czym jest życie? Fizyczne aspekty żywej komórki; Umysł i materia; Szkice autobiograficzne, tłum. S. Amsterdamski, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998, s. 97.
  6. M.J. Behe, Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu, tłum. D. Sagan, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2020, s. 288.
  7. A. Bierce, The Devil’s Dictionary, Penguin Books, London 2018.
  8. R. Rosen, Life Itself, s. 95.
  9. Tenże, Essays on Life Itself, s. 16.
  10. C.R Woese, A New Biology For a New Century, „Microbiology and Molecular Biology Reviews2004, Vol. 68, No. 2, s. 173 [173–186], https://doi.org/10.1128/MMBR.68.2.173-186.2004.
  11. Tamże.

Literatura:

1. Behe M.J., Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu, tłum. D. Sagan, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2020.

2. Bierce A., The Devil’s Dictionary, Penguin Books, London 2018.

3. Iacoboni S.J., Emergencja i nieredukowalna złożoność – ujęcie zintegrowane, tłum. A. Bechyne, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, 3 kwietnia [dostęp: 22 IV 2026].

4. Iacoboni S.J., Jakie jest pierwotne źródło projektu w organizmach?, tłum. A. Bechyne, „W Poszukiwaniu Projektu” 2026, 8 kwietnia [dostęp: 22 IV 2026].

5. Rosen R., Essays on Life Itself, Columbia University Press, New York 1999.

6. Rosen R., Life Itself: A Comprehensive Inquiry Into the Nature, Origin, and Fabrication of Life, „Complexity in Ecological Systems”, Columbia University Press, New York 2005.

7. Schrödinger E., Czym jest życie? Fizyczne aspekty żywej komórki; Umysł i materia; Szkice autobiograficzne, tłum. S. Amsterdamski, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998.

8. Watts A., The Book: On the Taboo Against Knowing Who You Are, Vintage Books, New York 1989.

9. Woese C.R., A New Biology for a New Century, „Microbiology and Molecular Biology Reviews2004, Vol. 68, No. 2, s. 173–186, https://doi.org/10.1128/MMBR.68.2.173-186.2004.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *