Odpowiedź na często powtarzany zarzut, że teoria inteligentnego projektu jest zależna od wiary

Casey Luskin

Odpowiedź na często powtarzany zarzut, że teoria inteligentnego projektu jest zależna od wiary

Uczestniczyłem w spotkaniu nieformalnej grupy dyskutującej o filozofii, w którym brali udział zarówno teiści, jak i ateiści. Rozmówcy zastanawiali się, czy teoria inteligentnego projektu (ID) jest nauką, czy nią nie jest. Zaprezentowałem im wtedy moje opracowanie pokazujące, że teoria ID rzeczywiście jest teorią naukową1. Następnie w przyjaznej atmosferze przedstawiane były argumenty zarówno na rzecz, jak i przeciwko teorii ID. Pod koniec spotkania kilku uczestników wciąż jednak wskazywało, że teoria ID oparta jest na wierze, ponieważ od samego początku przyjmuje nienaukowe założenie o istnieniu projektu. Czy osoby te mają rację?

Od lat prowadzę rozmowy z ateistami oraz ateistycznymi ugrupowaniami. I nawet po dokładnym wyjaśnieniu, w jaki sposób teoria ID korzysta z metody naukowej2, zawsze znajdzie się kilka osób, które uparcie twierdzą, że teoria ta jest „oparta na wierze”. Kiedy następnie proszę je o wskazanie, w którym dokładnie punkcie moja argumentacja opiera się na wierze, nigdy nie otrzymuję zadowalającej odpowiedzi. Rozmówcy tłumaczą, że teoria ID zakłada istnienie projektu i na tym polega owa wiara.

Jest to wielkie nieporozumienie na temat teorii ID.

Teoria inteligentnego projektu funkcjonuje tak jak każda inna historyczna teoria naukowa. W ramach tego podejścia nie zakłada się z góry, że teoria jest prawdziwa, lecz aby rozstrzygnąć o jej prawdziwości lub fałszywości, bada się świadectwa empiryczne. Chociaż teoretycy projektu twierdzą (po przeprowadzeniu szczegółowych badań naukowych), że pewne struktury przyrodnicze są tworem projektu, to punktem wyjścia teorii ID jest postawa agnostyczna. Zwolennicy teorii tej nie wychodzą z założenia, że projekt, który może być wykryty naukowo, rzeczywiście w przyrodzie istnieje, lecz testują hipotezę o istnieniu projektu, nie zakładając z góry jej prawdziwości.

Kwestia wygląda tak, że przed sformułowaniem teorii wyjaśniającej zjawiska przyrodnicze naukowcy prowadzący badania historyczne obserwują świat przyrody. W ten sposób starają się zidentyfikować przyczyny znane nam z doświadczenia. W przypadku teorii ID przedmiotem badań teoretyków projektu są rezultaty działań inteligencji i w ten sposób próbuje się zrozumieć rodzaje informacji i złożoności generowane przez istoty inteligentne.

Następnie w ramach naukowych badań historycznych obserwacje te wykorzystywane są do formułowania hipotez lub przewidywań na temat tego, co powinniśmy zaobserwować w przyrodzie, jeśli przyjęta teoria jest słuszna (lub czego nie powinniśmy dostrzec, jeśli jest ona niesłuszna). W ten sposób teoria ID postuluje, że jeśli struktury występujące w przyrodzie były zaprojektowane, to powinniśmy znaleźć tam wysoki poziom złożonej i wyspecyfikowanej informacji, czyli złożoną wyspecyfikowaną informację (CSI).

Wreszcie, na strukturach przyrodniczych naukowcy wykonują eksperymentalne testy, aby ustalić, czy hipoteza lub przewidywania znajdują potwierdzenie w empirii. Na przykład zwolennicy teorii ID przeprowadzają testy na białkach, z których zbudowane są maszyny molekularne znajdujące się w komórce, aby sprawdzić ich wrażliwość na mutacje. Badacze odkryli, że w białkach występuje duży stopień CSI. Jeśli przewidywania i hipotezy uzyskują potwierdzenie, naukowcy stwierdzają, że – według stanu wiedzy na dzień dzisiejszy – ich model jest prawidłowy.

Tak wygląda naukowa metoda poszukiwania prawdy. Nie jest ona „oparta na wierze”, lecz polega na przyjęciu minimalnej liczby wstępnych założeń, a rozstrzygnięcie o ich słuszności pozostawia się samej przyrodzie. W gruncie rzeczy w przypadku każdej teorii naukowej, która kiedykolwiek istniała, początkowo przyjmuje się przynajmniej możliwość jej prawdziwości. Zakłada się jednak również, że teoria może okazać się nieprawdziwa i że świadectwa empiryczne mogą pomóc nam rozstrzygnąć, którą z możliwości należy przyjąć.

Zakładanie, że możliwe jest, iż teoria jest słuszna, różni się od założenia, że teoria jest słuszna. Gdyby naukowcy nie zakładali możliwości, że teoria jest słuszna, to nigdy nie podjęliby próby empirycznego potwierdzenia jej słuszności. To świadectwa empiryczne, a nie „wiara”, określają, czy teoria jest słuszna, czy nie, czy została potwierdzona czy obalona.

Pod tym względem ID nie różni się od żadnej innej teorii naukowej. Punktem wyjścia teoretyków projektu jest założenie, że możliwe jest naukowe wykrycie projektu w przyrodzie. Bierzemy jednak pod uwagę również możliwość, że nie wykryjemy projektu. Niech sprawę rozstrzygną badania empiryczne.

Myślę, że to pomaga wyjaśnić, dlaczego niektórzy krytycy niesłusznie upierają się, że teoria ID oparta jest na wierze. Problem polega na tym, że nie minimalizują oni liczby swoich początkowych założeń. Zamiast tego przyjmują, że w przyrodzie nie ma żadnego projektu, a jedynym wyjaśnieniem dla wszystkiego, co nas otacza, są przyczyny materialne. Tak bardzo przywiązani są oni do wyjaśnień naturalistycznych, że są przekonani, iż każdy, kto nawet dopuszcza możliwość istnienia projektu, jest stronniczy ‒ przyjmuje pewne stanowisko.

Nie mają jednak racji. To właśnie krytycy teorii ID nie przyjmują neutralnego stanowiska. Zakładają oni bowiem, że przyczyny materialne są właściwym wyjaśnieniem we wszystkich przypadkach i dlatego nie dopuszczają nawet możliwości istnienia przyczynowości niematerialnej. Każdy, kto myśli inaczej, jest przez nich traktowany jako osoba stronnicza lub propagująca idee „oparte na wierze”. Jeśli ktokolwiek chociażby dopuści możliwość istnienia projektu, to, ich zdaniem, promuje wiarę. W rzeczywistości jednak to materialiści „opierają się na wierze”. Jeszcze przed rozważeniem świadectw empirycznych zakładają, że w przyrodzie działają wyłącznie przyczyny materialne.

Oczywiście nie wszyscy ateiści i materialiści myślą w ten sposób. Wielu krytyków teorii ID przyjmuje, że koncepcja ta może być słuszna i że kwestię tę powinny rozstrzygnąć naukowe badania przyrody. Co prawda, mogą nie być oni przekonani co do słuszności przedstawianych świadectw na rzecz teorii ID, ale dopuszczają możliwość prawdziwości tego ujęcia.

Co możemy więc zrobić, aby zatwardziały materialista, który nawet nie dopuszcza myśli o istnieniu projektu, zechciał otworzyć się również na inne możliwości i przyjrzał się świadectwom empirycznym, które są niezgodne z jego przekonaniami? Zadanie nie jest łatwe. Zauważyłem, że wśród materialistów zachodzi wysoka korelacja między tymi, którzy twierdzą, iż teoria ID jest oparta na wierze, a tymi, którzy nie są zdolni do konstruktywnego dialogu i głównie skupiają się na drwinach i wyzwiskach pod adresem teoretyków projektu, rzekomo powiązanych z „konserwatywną polityką”. Byłem świadkiem podobnych zachowań na wspomnianym spotkaniu grupy dyskusyjnej.

Niestety, ludzie tego pokroju zwykle zaprzestali szukania prawdy, a ich krytyka teorii ID w istocie nie dotyczy świadectw naukowych. Jeśli istnieje sposób, aby dotrzeć do osób myślących w takich kategoriach, to wymaga on cierpliwości i przyjaznego nastawienia. Potrzebna jest życzliwość. Chociaż nikt nie jest całkowicie wolny od subiektywizmu, to powinniśmy robić wszystko, aby zachować obiektywizm. Pamiętając o naszej ludzkiej skłonności do błędów, działajmy z pokorą potrzebną do dotarcia do tych, których uprzedzenia uniemożliwiają poszukiwanie i znalezienie prawdy.

 

Casey Luskin

Oryginał: Answering a Common Complaint: Does Intelligent Design Require Faith?, „Evolution News & Science Today” 2015, May 26 [dostęp 20 II 2020].

 

Przekład z języka angielskiego: Robert Olender

Źródło zdjęcia: Photoangel / Freepik

Ostatnia aktualizacja strony: 20.02.2020

Przypisy

  1. Por. C. Luskin, How Can We Know Intelligent Design is Science?, Version 2.0, 2015, March 17 [dostęp 20 II 2020].
  2. Por. Does Intelligent Design Theory Implement The Scientific Method?, „IDEA Center: Intelligent Design and Evolution Awareness” [dostęp 20 II 2020].

Literatura:

  1. Does Intelligent Design Theory Implement The Scientific Method?, „IDEA Center: Intelligent Design and Evolution Awareness” [dostęp 20 II 2020].
  2. Luskin C., How Can We Know Intelligent Design is Science?, Version 2.0, 2015, March 17 [dostęp 20 II 2020].

Dodaj komentarz