Dobry człowiek pod rządami złego cesarza: Jamesa Shapiro koncepcja „naturalnej inżynierii genetycznej”Czas czytania: 7 min

David Klinghoffer

2021-12-15
Dobry człowiek pod rządami złego cesarza: Jamesa Shapiro koncepcja „naturalnej inżynierii genetycznej”<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">7</span> min </span>

Nietrudno zgadnąć, dlaczego James Shapiro zalazł za skórę wielu darwinistom. W swoich publikacjach i badaniach biolog molekularny z University of Chicago nieustępliwie podtrzymuje pogląd, że prawidłowe wyjaśnienia kwestii, jak w ujęciu ewolucyjnym powstały systemy żywe, powinny ograniczać się do tego, co naturalne. Zastanówmy się, jak należy rozumieć słowo „naturalne”.

Przy innej okazji Ronald Bailey rozważał jego znaczenie na łamach magazynu „Reason”:

Słownik Oxford Dictionary definiuje naturę jako „całokształt zjawisk świata fizycznego, wliczając w to rośliny, zwierzęta, krajobraz oraz inne cechy i wytwory przyrody, w przeciwieństwie do tego, co ma związek z działalnością człowieka”. Na stronach Metafizyki starożytny filozof grecki Arystoteles pisze, że „z powstawaniem czegoś nowego spotykamy się w przyrodzie ożywionej lub w ludzkiej twórczości, a niekiedy zaskakuje nas pojawienie się czegoś nieoczekiwanie”1. Ten drugi proces nazywa on „wytwarzaniem” i tłumaczy, że te „różne rodzaje twórczości wykonuje człowiek dzięki nabytej umiejętności, dzięki posiadanemu uzdolnieniu, dzięki namysłowi”2. Filozof zestawia byty naturalne mające wewnętrzne, spontaniczne czynniki sprawcze z przedmiotami sztucznymi, które powstają w wyniku aktywności zewnętrznej3.

Shapiro uważa, jeśli dobrze go rozumiem, że nie może być mowy o żadnych ustępstwach wobec teoretyków projektu, którzy twierdzą na przykład, że procesy komórkowe świadczą o pomysłowości – celowych wyborach inteligencji. Powinno to czynić Shapiro bezpiecznym rozmówcą dla tych naukowców, którzy podzielają ortodoksyjne poglądy ewolucjonistyczne.

Powinno, problem jednak w tym, że – jak wynika z najnowszej publikacji biologa w „Huffington Post” – wszystko inne, co Shapiro mówi na temat „naturalnej inżynierii genetycznej” (NGE, natural genetic engineering), wydaje się wymagać wyjaśnienia obejmującego jakiś rodzaj celowej sztuki lub kalkulacji. Ten krótki artykuł wart jest uważnego przestudiowania. Shapiro bardzo zwięźle streszcza w nim to, co rozumie przez NGE4.

Komórki mają zdumiewającą zdolność do modyfikowania materiału genetycznego w odpowiedzi na stres środowiskowy. Posiadają one skomplikowany „zestaw poleceń” dla mechanizmów, które sprawiają, że DNA jest dostosowywane do pojawiających się potrzeb, co z kolei przywodzi na myśl pewnego rodzaju naturalną inteligencję – bo jak inaczej można to nazwać? – mającą wpływ na rozwój życia:

NGE obejmuje zbiór empirycznie potwierdzonych funkcji komórkowych służących do generowania nowych struktur DNA. Funkcje te są wielokrotnie wykorzystywane podczas standardowych cykli życiowych organizmów, ale również w wytwarzaniu nowości ewolucyjnych, co zostało wyczerpująco udokumentowane w zapisie sekwencji genomu5.

Shapiro porównuje procesy zachodzące w NGE do tych, które występują na przykład w „stolarstwie, architekturze czy programowaniu komputerowym”. W zestawieniu z teorią ID różnica wydaje się polegać na tym, że cała sztuka NGE dokonuje się za sprawą naturalnego bytu, komórki, a nie sztukmistrza, który miałby zaprojektować procesy zachodzące w NGE. Ale nawet „naturalna” sztuka implikuje inteligencję, a jeśli komórka jest inteligentna, to… Ale nikt tak nie myśli, prawda? Widać to tutaj:

Choć NGE może pomóc w zrozumieniu molekularnych szczegółów dotyczących szybkich i rozległych zmian w genomie, to nie wyjaśnia nam, co sprawia, że zmiany genetyczne okazują się użyteczne. Kluczowym problemem ewolucjonizmu pozostaje więc to, w jaki sposób naturalna inżynieria genetyczna prowadzi do powstawania ważnych innowacji adaptacyjnych6.

Podobnych fragmentów jest więcej:

Aby zająć się tym problemem eksperymentalnie, musimy przeprowadzić zaawansowane badania procesu ewolucji w warunkach laboratoryjnych, szukając złożonych, skoordynowanych zmian w genomie7.

Możliwość obserwacji komórek koordynujących funkcje NGE w celu wytworzenia użytecznych, złożonych innowacji w czasie rzeczywistym rodzi pewne zasadnicze pytania. Na jakiej podstawie komórki dostrzegają użyteczność innowacji? Należy sprawdzić, czy występują sprzężenia zwrotne między oddziaływaniem sensorycznym i zmianami w genomie. Czy istnieje jakikolwiek związek między biologicznymi wyzwaniami organizmów a procesami NGE? Komórki są zdolne do podjęcia takich działań, które sprzyjają przetrwaniu, wzrostowi i reprodukcji. Ale czy są w stanie podobnie zareagować w przypadku zmian DNA? Musimy się dowiedzieć, czy można to rozstrzygnąć eksperymentalnie.

Jeśli eksperymenty wykażą, że komórki są w stanie odpowiednio zareagować na zmiany wywołane przez NGE w odpowiedzi na różne wyzwania adaptacyjne, to będziemy musieli ustalić, jak przebiega ten proces. Prawie na pewno okazałoby się, że wiąże się to z czymś więcej niż tylko czysto mechanicznym procesem. W jaki sposób komórki przeprowadzają swoje kalkulacje, aby wywołać użyteczne, celowe zmiany? Poprawna odpowiedź z pewnością będzie uwzględniać podejście cybernetyczne. Jeśli takie badania poprowadzą ewolucjonizm w kierunku ściśle materialnym, to niech tak będzie. Tak długo, jak pozostajemy na gruncie procesów naturalnych, możemy badać, co nam się żywnie podoba8.

Shapiro jest prowokująco zagadkowy. Nalega, aby ograniczać się do „procesów naturalnych”, ale jednocześnie możemy wykroczyć poza granice „czysto materialne”. Enigmatyczność ta skłoniła w zeszłym roku Williama Dembskiego, już po wymianie zdań między Shapiro a badaczami z Biologic Institute i Discovery Institute, do postawienia pytania: „Czy James Shapiro mimo wszystko jest darwinistą?”9.

Rzeczywiście w konserwatyzmie i powściągliwości Shapiro jest coś frustrującego, ale jednocześnie poruszającego i godnego podziwu. W przeciwieństwie do niektórych ateistów, jak i – powiedzmy sobie szczerze – teistów, nie twierdzi on, że ma na wszystko odpowiedź. Wręcz przeciwnie, biolog podkreśla, jak dużo jeszcze nie wiemy o NGE.

Tak czy inaczej, pomimo sprzeczności z założeniami naturalizmu, implikacje twierdzeń Shapiro równie mocno wskazują na koncepcję inteligentnego projektu jak niektóre teksty autorstwa osób otwarcie opowiadających się za teorią ID w przyrodzie. To właśnie upór Shapiro przed pójściem dalej i wnioskowaniem o projekcie dodaje publikacjom biologa wyjątkowej elokwencji.

Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi za złe, iż zmienię temat. Wczoraj wieczorem czytałem o życiu rzymskiego historyka Tacyta (56–117 n.e.). Pisał on w czasach prześladowań trwających za cesarza Domicjana, które przejawiały się między innymi cenzurą poglądów. Krytykom korupcji cesarskiej groziła egzekucja, a ich książki i traktaty były palone. Sam Tacyt był przeciwnikiem pryncypatu, ale zrezygnował ze strategii otwartego sprzeciwu wobec cesarza. Zamiast tego pozwolił przesłaniu swoich tekstów przemawiać w jego imieniu. Na przykład w krótkiej książce Agrykola oddaje cześć swemu teściowi Agrykoli, który rządził rzymską Brytanią. Historyk prawie nie wspomina o cesarzu, ale kontrast cnoty z korupcją nie pozwala przeoczyć przesłania. W pewnym sensie książka ta opowiada o Domicjanie.

Tacyt nie zamierzał dać się zabić. Najwidoczniej ocenił, że dobro, które może przynieść jego konserwatywne podejście, przewyższa to, które osiągnie, występując przed szereg i potępiając rządzących. Jego hasłami przewodnimi były umiarkowanie, skromność i roztropność. Klasycysta James B. Rives mówi o Tacycie, że jego zachowanie przedstawiało „określone podejście wobec wyzwania, jakim było pozostanie dobrym człowiekiem za rządów złego cesarza”10.

Historia Tacyta przypomina mi nieco postawę Jamesa Shapiro, przy czym w żadnym wypadku nie wątpię w szczerość tego drugiego, który niestrudzenie trwa przy naturalizmie.

David Klinghoffer

Oryginał: A Good Man Under a Bad Emperor: James Shapiro’s “Natural Genetic Engineering”, „Evolution News & Science Today” 2013, March 5 [dostęp 15 XII 2021].

 

Przekład z języka angielskiego: Szymon Flis

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Ostatnia aktualizacja strony: 15.12.2021

 

 

Przypisy

  1. Arystoteles, Metafizyka, Instytut Filozofii i Socjologii PAN, Warszawa 2011, s. 137.
  2. Arystoteles, Metafizyka, s. 137–138.
  3. R. Bailey, The Art of Managing Nature, „Reason” 2013 [dostęp 5 VII 2021].
  4. Por. J. Shapiro, What Natural Genetic Engineering Does and Does Not Mean, „Huffington Post” 2013 [dostęp 5 VII 2021].
  5. Shapiro, What Natural Genetic Engineering Does (wyróżnienie dodano).
  6. Shapiro, What Natural Genetic Engineering Does (wyróżnienie dodano).
  7. Por. J. Shapiro, Experimental Evolution: How Can We Watch Natural Genetic Engineering in Real Time?, „Huffington Post” 2012 [dostęp 5 VII 2021].
  8. Shapiro, What Natural Genetic Engineering (wyróżnienie dodano).
  9. Por. W.A. Dembski, Czy James Shapiro mimo wszystko jest darwinistą?, tłum. S. Flis, „W Poszukiwaniu Projektu” 2021, 8 grudnia [dostęp 10 XII 2021].
  10. Tacitus, The Agricola and the Germania, „Penguin Classics”, Penguin, New York 2010.s. 18.

Literatura:

  1. Arystoteles, Metafizyka, Instytut Filozofii i Socjologii PAN, Warszawa 2011.
  2. Bailey R., The Art of Managing Nature, „Reason” 2013 [dostęp 10 XII 2021].
  3. Dembski W.A., Czy James Shapiro mimo wszystko jest darwinistą?, tłum. S. Flis, „W Poszukiwaniu Projektu” 2021, 8 grudnia [dostęp 10 XII 2021].
  4. Shapiro J., What Natural Genetic Engineering Does and Does Not Mean, „Huffington Post” 2013 [dostęp 10 XII 2021].
  5. Shapiro J., Experimental Evolution: How Can We Watch Natural Genetic Engineering in Real Time?, „Huffington Post” 2012 [dostęp 10 XII 2021].
  6. Tacitus, The Agricola and the Germania, „Penguin Classics”, Penguin, New York 2010.

Dodaj komentarz



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi