Michael Levin i filozofia inteligentnego projektu. Część 1Czas czytania: 3 min

William A. Dembski

2026-06-12
Michael Levin i filozofia inteligentnego projektu. Część 1<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">3</span> min </span>

Wprowadzenie

Gdy mówimy o „filozofii czegoś”, jakiejś dziedziny – biologii, prawa, matematyki, sztuki – to dajemy znak, że przestajemy prowadzić badania w ramach tej dziedziny i przechodzimy do badania tego, co tej dziedziny dotyczy (jakich podstawowych pojęć i kategorii ona używa), jakiego rodzaju rzeczy przyjmuje ona jako istniejące (jaka jest jej ontologia) i jakie rodzaje wyjaśnień ona akceptuje (jakie formy wyjaśniania i przyczynowości uznaje). Badamy metody stosowane w tej dziedzinie, jej standardy dotyczące faktów i wzorcowych uzasadnień oraz granice przeprowadzanych wnioskowań. Ujawniamy również ukryte etyczne, epistemologiczne, metafizyczne, a nawet polityczne zobowiązania kierujące praktyką naukową. Wyznaczamy ramy sporów, gdy dane empiryczne nie dostarczają jednoznacznego wsparcia dla teorii. I ustalamy, jak należy porównywać konkurujące modele lub interpretacje.

Przez ostatnie trzydzieści lat toczyła się ożywiona dyskusja na temat tego, czy teorię inteligentnego projektu (ID) można uznać za naukową. Będę argumentował w tym eseju, że pytanie to ma ostatecznie filozoficzny charakter i że właściwa odpowiedź na nie jest możliwa dopiero w ramach filozofii inteligentnego projektu. Problem ten nie został do tej pory gruntownie zbadany. Bez wchodzenia w szczegóły zacznę od omówienia, na czym polega taka filozofia inteligentnego projektu.

Do napisania tego eseju skłonił mnie e-mail od przyjaciela ze społeczności ID. Zapytał mnie on, czy widziałem niedawny wywiad Lexa Fridmana z Michaelem Levinem. Levin (na zdjęciu u góry) to wielki intelektualista, który cieszy się ogromną popularnością w świecie podcastów. Jest biologiem na Uniwersytecie Tufts, a licencjat uzyskał z informatyki. W rozważaniach biologicznych zachowuje twardą postawę informatyka, który chce, aby teorię poddawano eksperymentom, testom i obliczeniom. Znam prace Levina i cytowałem je w niedawnej monografii na temat zachowania informacji1; zaznaczyłem wówczas, że uważa on teorię Darwina za niekompletną.

Levin nie jest zatem niewnoszącym nic nowego darwinowskim materialistą. Co więcej, porusza on wiele tematów, którymi zajmują się teoretycy projektu. Mam tu na myśli zagadnienia związane z informacją, sprawczością, celowością, inteligencją, świadomością, a nawet projektem. Należy jednak pamiętać, że omawia je nie z perspektywy istnienia umysłu czy „inżynierskiej” inteligencji, lecz przyjmuje założenie o istnieniu bezosobowej przestrzeni platońskiej, która wydaje się czysto matematyczna i ma bardzo naturalistyczny charakter.

W wywiadzie przeprowadzonym przez Fridmana Levin porusza wszystkie te wątki. W dalszej części odniosę się do nich z punktu widzenia filozofii inteligentnego projektu, wedle której teoria inteligentnego projektu charakteryzuje się spójnością pojęciową (jest filozoficznie uzasadniona) i ma naukowy charakter (nie jest pseudonauką). Jednocześnie pokażę, jak filozoficzne podstawy przyjmowanego przez Levina naturalizmu, który ostatecznie jest szkodliwy dla realizacji szerszych celów Levina, różnią się radykalnie od tych prezentowanych przez zwolenników teorii ID.

— Koniec części pierwszej —

William A. Dembski

 

Oryginał: Michael Levin and the Philosophy of Intelligent Design, „Science & Culture Today” 2026, January 20 [dostęp: 10 VI 2026].

Przekład z języka angielskiego: Kazimierz Jodkowski

 

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 10.6.2026

Przypisy

  1. Por. W.A. Dembski, The Law of Conservation of Information: Search Processes Only Redistribute Existing Information, „BIO-Complexity” 2025, Vol. 2, s. 1–58, https://doi.org/10.5048/BIO–C.2025.2.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi