W naszych czasach Wallace byłby zwolennikiem teorii inteligentnego projektu i zapisałby się złotymi zgłoskami w historii naukiCzas czytania: 14 min

Michael Flannery

2022-09-02
W naszych czasach Wallace byłby zwolennikiem teorii inteligentnego projektu i zapisałby się złotymi zgłoskami w historii nauki<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">14</span> min </span>

Kwestia, nad którą debatuję z Michaelem Shermerem, może mieć cztery odpowiedzi: 1) dysponujemy tylko przypuszczeniami, których nie sposób rozstrzygnąć, gdyż nie możemy przenieść Alfreda Russela Wallace’a w nasze czasy; 2) Wallace nie byłby zwolennikiem teorii inteligentnego projektu (ID); 3) Wallace byłby zwolennikiem teorii inteligentnego projektu, a w konsekwencji doświadczyłby marginalizacji i ostracyzmu, co w gruncie rzeczy już go spotkało; 4) Wallace byłby zwolennikiem teorii inteligentnego projektu i zapisałby się złotymi zgłoskami w historii nauki1. Choć rozważę każdą z powyższych możliwości, to zdecydowanie opowiadam się za ostatnią. Poniżej wyjaśnię powody tej oceny.

Pierwsza możliwość właściwie nie wymaga komentarza. Historyk ma za zadanie badać przeszłość oraz doszukiwać się w niej powiązań i prawidłowości. Odrzucać pytania tego typu, uznając je za „gdybanie”, czy twierdzić, że „nie możemy mieć pewności”, oznaczałoby uznanie badań historycznych za bezużyteczne i sprowadziłoby je do niewiele znaczącego gawędziarstwa.

Druga możliwość wyklucza jakikolwiek związek Wallace’a z teorią ID i stwierdza, że naukowiec promowałby coś w rodzaju hipotezy Gai lub pewien typ zasady antropicznej, z których obydwie nie są teleologiczne albo są takowe tylko w minimalnym stopniu. Argument ten jest rozwinięty w kilku esejach zawartych w pracy Natural Selection and Beyond: The Intellectual Legacy of Alfred Russel Wallace [Więcej niż dobór naturalny. Intelektualne dziedzictwo Alfreda Russela Wallace’a] z 2009 roku2. Moje główne zastrzeżenie wobec tego stanowiska jest takie, że zwyczajnie zostały zignorowane ostatnie 44 lata pracy Wallace’a (albo, co gorsza, zniekształca się jego poglądy). A przecież Wallace zapisał się w historii jako jeden z twórców teorii doboru naturalnego poprzez swój słynny i zaskakujący dla Darwina list z Ternate z 1858 roku, którego treść została opublikowana jako O dążności odmian do nieograniczonego odbiegania od typu pierwotnego3. Z kolei w 1869 roku Wallace poróżnił się z Darwinem, a kością niezgody była możliwość wykorzystania tej koncepcji przy próbach wyjaśniania wyjątkowych zdolności ludzi. Wallace dostrzegał tutaj pewną „nadrzędną inteligencję”. Od tego momentu skupiał się na rozwijaniu koncepcji wspólnoty pochodzenia, która charakteryzowała się możliwą do wykrycia celowością.

Zakładające teleologię poglądy Wallace’a mają niewiele wspólnego z hipotezą Gai, która zakłada pewną samoregulację i samopodtrzymywanie bądź – z wersją zasady antropicznej – nie jest teleologiczna lub jest taka tylko w minimalnym stopniu. Analiza takich prac Wallace’a, jak Man’s Place in the Universe [Miejsce człowieka we Wszechświecie]4World of Life [Świat życia]5, wskazuje na jego przekonanie do teleologicznej – a więc celowościowej – interpretacji zdarzeń kosmologicznych i biologicznych. Podtytuł pracy World of Life, który brzmi: A Manifestation of Creative Power, Directive Mind and Ultimate Purpose [Manifestacja mocy stwórczej, kierującego umysłu i celu ostatecznego], wyraża to zupełnie jasno. W świetle tego, że teoria ID po prostu sugeruje, iż pewne właściwości Wszechświata i świata biologicznego lepiej wyjaśnić, odwołując się do przyczyny inteligentnej niż do przyczyn nieukierunkowanych takich jak dobór naturalny, twierdzenie, że Wallace nie popierałby ID – wydaje się nie do utrzymania.

W myśl trzeciego stanowiska Wallace miałby być zwolennikiem teorii inteligentnego projektu, lecz byłoby to również źródło jego marginalizacji, ostracyzmu, a w końcu zepchnięcia w cień, ponieważ jego poglądy miałyby okazać się błędne. Współczesną wersję tego argumentu podaje psycholog ewolucyjny Steven Pinker, który w artykule opublikowanym w maju 2010 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences” twierdzi, że za pomocą hipotezy „niszy kognitywnej” skutecznie rozwiązał zajmujący Wallace’a problem, który dotyczył ludzkiego umysłu6. Ponieważ odniosłem się do twierdzeń Pinkera w tekście A One Hundred Year-Old Challenge [Stuletnie wyzwanie]7, nie widzę potrzeby, by ponownie czynić to tutaj.

Niemniej uważam przede wszystkim, że stanowisko to jest obarczone błędem prezentyzmu typowym dla wigowskiego mitu historycznego opisanego przez Herberta Butterfielda8. David Hackett Fischer taki wariant błędu nazywa „błędem rozpowszechnionego argumentu”. A zatem lekceważenie Wallace’a bierze się stąd, że jego poglądy ocenia się przez pryzmat opinii większości. To, że darwinowski naturalizm metodologiczny umożliwił udzielenie zadowalających odpowiedzi na większość zagadnień biologicznych rozważanych przez Wallace’a – na przykład kwestie związane z ludzkim umysłem, zdolnością odczuwania u zwierząt i pochodzeniem życia – nie oznacza, że dotarliśmy do ostatecznych rozwiązań. Błąd rozpowszechnionego argumentu sprawia, że z góry uznaje się daną kwestię za przesądzoną i zamiast próby udzielenia na nieuchronnie nasuwające się pytania pozbawionej uprzedzeń odpowiedzi wybiera się głosowanie jako metodę weryfikacji. Jest to bardziej wyrafinowana wersja przykładu Fischera dotyczącego plemienia Kuba, „dla którego historię stanowi to, co większość uzna za prawdę”9. W rzeczywistości postrzeganie rozpowszechnionego argumentu jako standardu metodologicznego świadczy tylko o tym, że nie mamy tutaj do czynienia z podejściem krytycznym i obiektywizmem. Nie dziwi więc, że Alvin Plantinga ewolucję darwinowską określił mianem „idola nowoczesnego plemienia”10.

I wreszcie mamy stanowisko, wedle którego istnieje ciągłość pomiędzy wybiegającą ponad swoje czasy teorią Wallace’a i współczesną teorią inteligentnego projektu. Praca profesora Martina Fichmana z York University zatytułowana An Elusive Victorian: The Evolution of Alfred Russel Wallace [Błyskotliwy wiktorianin. Ewolucja poglądów Alfreda Russela Wallace’a] z 2004 roku przedstawia bezpośrednie powiązania pomiędzy teorią Wallace’a a ID w kontekście historycznym. Fichman wskazuje, że Wallace „postrzegał teizm – mówiąc kategoriami teorii inteligentnego projektu – jako możliwe wyjaśnienie pojawienia się cech ludzkich, które uznawał za niemożliwe do wytłumaczenia jedynie poprzez dobór naturalny, a które są konieczne dla rozwoju ludzkości”11. Wallace poświęcił drugą połowę swojego życia na rozwijanie tej myśli.

Choć późniejsze prace Wallace’a, takie jak Darwinism [Darwinizm] (1889)12, The Wonderful Century [Wspaniały wiek] (1898), Man’s Place in the Universe [Miejsce człowieka we Wszechświecie] (1903), The World of Life [Świat życia] (1910) czy Social Environment and Moral Progress [Środowisko społeczne i postęp moralny] (1913), wiele osób lekceważyło jako coraz bardziej spekulatywne, a nawet chaotyczne, Fichman słusznie zauważa: „Te późniejsze prace nie były ekscentrycznymi rozważaniami człowieka w podeszłym wieku, lecz potężną syntezą prądów intelektualnych przełomu XIX i XX wieku. Zawierają one idee obecne wśród intelektualnych elit po obydwu stronach Atlantyku. Osobistości, takie jak Charles Sanders Peirce i William James, doceniały znaczenie rozważań Wallace’a prowadzące do opracowania idei teizmu ewolucyjnego”13.

Jeśli idee Wallace’a miały taki wpływ w czasach, w których żył, to czy współcześnie sytuacja ta mogłaby się powtórzyć? Uważam, że tak. Nie ma większego znaczenia, że Wallace pozwolił sobie na coś więcej niż tylko na odniesienie do „Umysłu” czy inteligencji w celu wyjaśnienia pewnych aspektów świata przyrody, czyli że próbował mówić na temat natury tej inteligencji – nie pomniejsza to wartości poglądów Wallace’a. Możemy, choć oczywiście nie musimy, pójść dalej tokiem rozumowania uczonego i stwierdzić, że aby wyjaśnić cechy naszego Wszechświata, trzeba odwołać się do inteligentnego projektu.

Podobieństwa pomiędzy poglądami współtwórcy teorii doboru naturalnego a współczesnymi teoretykami projektu są uderzające. W Man’s Place in the Universe Wallace wskazuje, że pojawianie się i utrzymanie życia wymaga pewnych absolutnie niezbędnych warunków – odpowiedniego zakresu temperatur, właściwego poziomu nasłonecznienia i ciepła, wody, atmosfery o należytej gęstości zawierającej wszelkie gazy niezbędne do życia, powtarzalności cyklu dzień – noc, odpowiedniej masy planety i jej miejsca w Układzie Słonecznym oraz Galaktyce, właściwego nachylenie orbity itp. Wallace doszedł do wniosku, że zaistnienie wszystkich tych warunków w tym samym miejscu i czasie wykracza poza zwykły „przypadek”.

Odrzuciwszy mniemanie, że mamy tutaj do czynienia ze zwykłym przypadkiem, Wallace uznał, iż te procesy muszą być „wytworem umysłu”14. Zdumiewająco zbliżone przykłady znajdują się w pracy Guillerma Gonzaleza i Jaya Richardsa Wyjątkowa planeta, w której autorzy ukazują, jak nowoczesna astronomia, teoria prawdopodobieństwa i inne odkrycia współczesnej nauki potwierdzają tezę Wallace’a, że życie jest prawdopodobnie czymś unikalnym i niedającym się wyjaśnić jedynie za pomocą przypadku i konieczności15. Nie trzeba tu nawet przywoływać ustaleń astrofizyków czy tego, że na pewnym poziomie fizyka staje się niemal magią; jak wskazują Gonzalez i Richards, „projekt […] wbudowany lub wpisany jest w same prawa i warunki początkowe”16.

W książce The World of Life Wallace poszedł krok dalej i dokonał unifikacji swoich poglądów kosmologicznych i biologicznych w ramach wielkiej syntezy, która opierała się na absolutnej konieczności uwzględnienia czynnika inteligentnego. Uczony stwierdził wówczas, że „ujmowany całościowo rozwój życia – wszystkie siły organiczne – jest efektem działania umysłu”, i postulował, aby uwzględnić „nie tylko siły działające w przyrodzie, ale też to, co nimi kierowało; nie tylko procesy przyrodnicze, takie jak te związane z doborem naturalnym i adaptacją poprzez przetrwanie najlepiej przystosowanych, ale też wychodzący ponad to umysł, który przewiduje wszystkie możliwe stany fizycznego kosmosu. Nasz świat, z całą złożonością swoich struktur wraz z odpowiednio koordynowanymi siłami działającymi nieprzerwanie przez eony, osiągnął swój szczyt w przewidzianym z góry rezultacie. Żaden inny pogląd nie dostarcza lepszego wyjaśnienia”17. Wallace oczywiście wierzył w jednorodność praw przyrody, lecz antycypując współczesnych kosmologów Gonzaleza i Richardsa, uważał, że „ponad zjawiskami naturalnymi oraz ich bezpośrednimi przyczynami i prawami znajdują się Umysł i Celowość”18.

Poglądy Wallace’a wykazują zbieżność z poglądami współczesnych teoretyków projektu. Przykładowo, biolog molekularny Michael Behe wysunął przekonujące twierdzenia, że pewne właściwości i struktury przyrody (np. krzepnięcie krwi, fotosynteza, wić bakteryjna, rzęski w komórkach eukariotycznych) są nieredukowalnie złożone19. To znaczy, że wszystkie składające się na nie elementy są niezbędne, aby całość mogła funkcjonować. W ten sposób Behe podał w wątpliwość darwinowską ideę zachodzącej stopniowo ewolucji. Wallace argumentował w podobny sposób, podając jako przykład skrzydła i pióra ptaków, które postrzegał jako „dowody na organizującą i kierującą zasadę życia”20. Wskazując na precyzyjne i skoordynowane mechanizmy funkcjonowania skrzydeł i piór ptaków, stwierdził: „spośród wszystkich biologicznych mechanizmów występujących w przyrodzie ożywionej skrzydła ptaków zdają mi się być tym, co najwyraźniej sugeruje wdrożenie opracowanego wcześniej projektu”. Innym przykładem projektu w przyrodzie jest dla Wallace’a proces przepoczwarzania owadów21, co stanowi kolejne powiązanie ze współczesną teorią inteligentnego projektu22.

Najbardziej uderzający związek między poglądami Wallace’a a teorią inteligentnego projektu dotyczy złożoności komórki. Zagadnieniu „tajemnicy komórki” autor poświęcił siedemnasty rozdział książki The World of Life. Stwierdził tam, że upór Ernsta Haeckla, który jest przekonany, że działanie komórki może być wyjaśnione całkowicie jej „składem chemicznym”, jest „nic niewnoszącą krzykliwą sugestią”23. Wallace pokazał, że taki poziom koordynacji funkcji i organizacji wymaga przyczyny inteligentnej. Teoria informacji, kod genetyczny i wyspecyfikowana złożoność zdają się obecnie potwierdzać tezy Wallace’a, co zaprezentował Stephen C. Meyer w pracy Podpis w komórce24.

Meyer przedstawił swoje poglądy we fragmencie zatytułowanym Cicha przyczyna, kiedy napisał: „dowody na adekwatność przyczynową inteligencji są wszędzie wokół nas, zarówno w laboratorium, jak i poza nim. Oczywiście wszyscy wiemy, że inteligentne czynniki mogą tworzyć określone informacje, które pochodzą z umysłu”25. Ta „adekwatność przyczynowa inteligencji” przejawia się w komórce i prowadzi nas wprost do poglądów Wallace’a: „Być może nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w jaki sposób odbywa się to kierownictwo i jaka moc za tym stoi; lecz ci, którzy mają otwarte umysły, w najmniejszych komórkach, we krwi, w całej Ziemi, w całym Wszechświecie […] potrafią dostrzec celowość wskazującą na inteligentną i świadomą przyczynę; innymi słowy, zauważają istnienie Umysłu”26.

Tymi rozważaniami Wallace wyprzedza swoją epokę i wychodzi z cienia Darwina, sprawiając, że darwinowskie „wyjaśnienia” nie wyglądają już na postęp naukowy, ale są raczej – jak rzekł Wendell Berry – „żabim skokiem w ciemność”27.

Michael Flannery

Oryginał: Wallace Would Be an Intelligent Design Advocate — and a Prescient Figure in the History of Science, „Evolution News & Science Today” 2012, January 23 [dostęp 07 IX 2022].

 

Przekład z języka angielskiego: Michał Górski

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 07.09.2022

Przypisy

  1. Por. Resolved: If He Were Alive Today, Alfred Russel Wallace Would Be an Intelligent Design Advocate [dostęp 7 II 2022].
  2. Natural Selection and Beyond: The Intellectual Legacy of Alfred Russel Wallace, ed. Ch.H. Smith, G. Beccaloni, Oxford University Press, Oxford 2009 (przyp. tłum.).
  3. A.R. Wallace, O dążności odmian do nieograniczonego odbiegania od typu pierwotnego, tłum. K. Szarski, w: Teoria ewolucji w wypisach, red. K. Petrusewicz, oprac. S.M. Janion i in., Wiedza Powszechna, Warszawa 1959, s. 81–91. Warto zauważyć, że ukazał się również polski przekład wcześniejszego tekstu Wallace’a, w którym naukowiec zwrócił uwagę na „naturalne łańcuchy pokrewieństwa” między organizmami. A.R. Wallace, O prawie, które kierowało pojawianiem się nowych gatunków, tłum. G. Malec, „Filozoficzne Aspekty Genezy” 2015, t. 12, s. 152 [147–166] [dostęp 14 I 2022] (przyp. tłum.).
  4. A.R. Wallace, Man’s Place in the Universe, McClure, Philips & Co, New York 1903.
  5. A.R. Wallace, The World of Life: A Manifestation of Creative Power, Directive Mind and Ultimate Purpose, Chapman and Hall, London 1914.
  6. Por. S. Pinker, The Cognitive Niche: Coevolution of Intelligence, Sociality, and Language [dostęp 7 II 2022].
  7. Flannery, A One Hundred Year-Old Challenge.
  8. Sir Herbert Butterfield (1900–1979) – brytyjski historyk i historiozof, znany z krytyki tzw. wigowskiej interpretacji historii (whig historiography lub whiggish history), wedle której ludzkość nieustannie dąży od mroków niewiedzy ku coraz większej wolności i oświeceniu, czego ukoronowaniem miałaby być demokracja liberalna, brytyjska monarchia konstytucyjna i postęp nauki. Krytyka ta postrzega ją jako wariant ideologii postępu w naukach historycznych, a także piętnuje ocenianie przeszłych wydarzeń wedle współczesnej miary (przyp. tłum.).
  9. D.H. Fischer, Historians’ Fallacies: Toward a Logic of Historical Thought, Harper & Row, New York 1970, s. 51.
  10. A. Plantinga, When Faith and Reason Clash: Evolution and the Bible, „Christian Scholar’s Review”, No. XXI/1991 [dostęp 7 II 2022].
  11. M. Fichman, An Elusive Victorian: The Evolution of Alfred Russel Wallace, University of Chicago Press, Chicago 2004, s. 301.
  12. Przekład obszernych fragmentów tej pracy ukazał się w: M. Ryszkiewicz, Alfred Russel Wallace. W cieniu Darwina, tłum. M. Ryszkiewicz, „Biblioteka Klasyków Nauki”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008 (przyp. tłum.).
  13. Por. Fichman, An Elusive Victorian, s. 132.
  14. Wallace, Man’s Place in the Universe, s. 319.
  15. Por. G. Gonzalez, J.W. Richards, Wyjątkowa planeta. Dlaczego nasze położenie w kosmosie umożliwia odkrycia naukowe, tłum. G. Malec, D. Sagan, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2021.
  16. Gonzalez, Richards, Wyjątkowa planeta, s. 477.
  17. Wallace, The World, s. 197.
  18. Wallace, The World, s. 277.
  19. Por. M. Behe, Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu, tłum. D. Sagan, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2020.
  20. Wallace, The World, chap. XIV.
  21. Por. Wallace, The World, s. 297–304.
  22. Por. Metamorphosis: The Case for Intelligent Design in a Nutshell Chrysalis, ed. D. Klinghoffer, Discovery Institute Press, Seattle 2011.
  23. Wallace, The World, s. 349.
  24. Por. S.C. Meyer, Podpis w komórce. DNA i świadectwa inteligentnego projektu, tłum. J. Chojak-Koźniewska, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2021.
  25. Meyer, Podpis w komórce, s. 380.
  26. M. Flannery, Alfred Russel Wallace: A Rediscovered Life, Discovery Institute Press, Seattle 2011, s. 150.
  27. W. Berry, Life Is a Miracle: An Essay Against Modern Superstition, Counterpoint, Washington 2000, s. 33.

Literatura:

  1. Behe M.J., Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu, tłum. D. Sagan, Fundacja En Arche, Warszawa 2020.
  2. Berry W., Life is a Miracle: An Essay Against Modern Superstition, Counterpoint, Washington 2000.
  3. Fichman M., An Elusive Victorian: The Evolution of Alfred Russel Wallace, University of Chicago Press, Chicago 2004.
  4. Fischer D.H., Historians’ Fallacies: Toward a Logic of Historical Thought, Harper & Row, New York 1970.
  5. Flannery M., Alfred Russel Wallace: A Rediscovered Life, Discovery Institute Press, Seattle 2011.
  6. Flannery M., A One Hundred Year-Old Challenge, https://evolutionnews.org/2011/01/a_one_hundred_year-old_challen/ [dostęp 23 XII 2021].
  7. Gonzalez G., Richards J.W., Wyjątkowa planeta. Dlaczego nasze położenie w kosmosie umożliwia odkrycia naukowe, tłum. G. Malec, D. Sagan, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2021.
  8. Metamorphosis: The Case for Intelligent Design in a Nutshell Chrysalis, ed. D. Klinghoffer, Discovery Institute Press, Seattle 2011.
  9. Meyer S.C., Podpis w komórce. DNA i świadectwa inteligentnego projektu, tłum. J. Chojak-Koźniewska, „Seria Inteligentny Projekt”, Fundacja En Arche, Warszawa 2021.
  10. Natural Selection and Beyond: The Intellectual Legacy of Alfred Russel Wallace, ed. Ch.H. Smith, G. Beccaloni, Oxford University Press, Oxford 2009.
  11. Pinker S., The Cognitive Niche: Coevolution of Intelligence, Sociality, and Language, https://www.pnas.org/content/107/Supplement_2/8993 [dostęp 7 II 2022].
  12. Wallace A.R., Man’s Place in the Universe, McClure, Philips & Co, New York 1903.
  13. Wallace A.R., O dążności odmian do nieograniczonego odbiegania od typu pierwotnego, tłum. K. Szarski, w: Teoria ewolucji w wypisach, red. K. Petrusewicz, oprac. S.M. Janion i in., Wiedza Powszechna, Warszawa 1959.
  14. Wallace A.R., O prawie, które kierowało pojawianiem się nowych gatunków, tłum. G. Malec, „Filozoficzne Aspekty Genezy” 2015, t. 12, s. 147–166.
  15. Wallace A.R., The World of Life: A Manifestation of Creative Power, Directive Mind and Ultimate Purpose, Chapman and Hall, London 1914.

Dodaj komentarz



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi