Dziesięć mitów na temat procesu w Dover: #9 „Ruch inteligentnego projektu miał swój dzień w sądzie”Czas czytania: 13 min

Sarah Chaffee

2021-12-10
Dziesięć mitów na temat procesu w Dover: #9 „Ruch inteligentnego projektu miał swój dzień w sądzie”<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">13</span> min </span>

Od redakcji „Evolution News & Science Today”: Decyzja w sprawie Kitzmiller v. Dover stała się przedmiotem dużego zainteresowania mediów, jak również wielu błędnych interpretacji ze strony prodarwinowskich grup nacisku. W dziesiątą rocznicę zakończenia procesu w Dover, która minęła 20 grudnia 2015 roku, na stronie „Evolution News & Science Today” zaprezentowano serię dziesięciu tekstów obalających powszechne mity na temat tej sprawy.

 

Sprawę Kitzmiller v. Dover zwykle postrzega się jako wielką, przypominającą proces Scopesa, bitwę między przeciwnikami teorii inteligentnego projektu a przedstawicielami ruchu inteligentnego projektu, którą ci ostatni przegrali. Naprawdę wyglądało to jednak inaczej.

Była to walka między stroną powodów (niektórymi rodzicami dzieci z Dover w Pensylwanii, którzy przy wsparciu prodarwinowskich grup nacisku chcieli zakazać odczytywania wzmianki o teorii inteligentnego projektu) a stroną pozwanych (radą szkolną okręgu Dover). Tak, rada szkolna okręgu Dover przegrała proces. Stroną w tej sprawie nie był jednak ani wydawca przychylnego teorii inteligentnego projektu podręcznika Of Pandas and People [O pandach i ludziach]1, który stanowił jeden z przedmiotów tego procesu, ani międzynarodowy ośrodek ruchu inteligentnego projektu, Discovery Institute. Wiodące grupy ruchu inteligentnego projektu, takie jak właśnie Discovery Institute, w istocie sprzeciwiały się polityce rady szkolnej Dover dotyczącej teorii inteligentnego projektu2 i nie chciały nawet, aby przedstawiciele rady szkolnej bronili swojej nieprzemyślanej polityki w sądzie.

Wziąwszy to wszystko pod uwagę, trudno uznać, że proces w Dover był bitwą, do której dążył ruch inteligentnego projektu. Mimo że sędzia John E. Jones III zawarł w swoim orzeczeniu wiele twierdzeń przeciwko ruchowi inteligentnego projektu (do którego często odnosił się za pomocą skrótu „IDM” – inteligent design movement), w procesie interesy ruchu nie były reprezentowane. Stało się tak z wielu powodów.

 

Największa grupa ruchu inteligentnego projektu sprzeciwiała się polityce rady szkolnej Dover

Sędzia Jones wrzucił politykę rady szkolnej Dover i ruch inteligentnego projektu do jednego worka, jak gdyby były ze sobą tożsame. Discovery Institute, główny ośrodek ruchu inteligentnego projektu, konsekwentnie i publicznie sprzeciwiał się jednak polityce rady szkolnej Dover3 nakazującej odczytywanie wzmianki o teorii inteligentnego projektu podczas lekcji. Przedstawiciele Discovery Institute uważali więc, że niestosownie byłoby bronić polityki, której nie popierali.

Członkowie rady szkolnej Dover, którzy głosowali za tą polityką, działali na własną rękę, nie kierując się zaleceniami Discovery Institute. Nawet sędzia Jones zauważył, że nie wiedzieli oni, czym właściwie jest teoria inteligentnego projektu: „Rzuca się w oczy, że członkowie rady, którzy głosowali za wprowadzeniem tej zmiany do programu nauczania, zeznali podczas procesu, iż zupełnie nie pojmują teorii inteligentnego projektu”4. Powtórzmy, że strona pozwanych w procesie w Dover nie reprezentowała ruchu inteligentnego projektu i działała wbrew bezpośrednim zaleceniom głównej grupy tego ruchu.

Jeszcze przed złożeniem pozwu sądowego Discovery Institute stał na stanowisku, że polityka rady szkolnej Dover jest nierozważna. Od kiedy tylko złożono pozew sądowy, było też jasne, że najprawdopodobniej ta polityka zostanie uznana za niezgodną z Konstytucją dlatego, że część członków rady chciała ją przeforsować z wyraźnych pobudek religijnych. Gdyby ruch inteligentnego projektu zamierzał doprowadzić do precedensu sądowego, to na pewno nie w tej sprawie. W gruncie rzeczy gdyby Discovery Institute miał jakąkolwiek kontrolę nad członkami rady szkolnej Dover, nigdy nie doszłoby do tego procesu sądowego.

Który prawnik doradziłby klientowi (rządowej radzie szkolnej), aby wziął udział w procesie, mimo że motywacje religijne były ewidentne, przez co polityka rady szkolnej okazywała się jawnie niezgodna z Konstytucją? Najwyraźniej niektórzy liderzy Thomas More Law Center (TMLC) – prawnicy, którzy reprezentowali radę szkolną – właśnie to zalecali. Nawet sędzia Jones miał takie samo jak my zdanie na ten temat, w orzeczeniu stwierdził bowiem:

cała ta sprawa stanowi rezultat aktywizmu źle poinformowanej części rady szkolnej, wspomaganej przez krajową prawniczą firmę interesu publicznego, której przedstawiciele chcieli doprowadzić do procesu stanowiącego konstytucyjny test teorii inteligentnego projektu. W efekcie skłoniło to radę szkolną do przyjęcia nieroztropnej i ostatecznie niezgodnej z Konstytucją polityki5.

Discovery Institute od samego początku nie zgadzał się z poczynaniami prawników rady szkolnej Dover, nie miał jednak kontroli nad członkami rady ani ich prawnikami, którzy z determinacją chcieli wprowadzić temat teorii inteligentnego projektu do tego procesu sądowego.

Discovery Institute i inne grupy ruchu inteligentnego projektu znalazły się w sytuacji bez wyjścia: mogły całkowicie wycofać się ze sprawy, podczas gdy inne grupy były zdecydowane reprezentować interesy ruchu inteligentnego projektu na sali sądowej, choć z pewnością by ich nie obroniły, lub w pełni się zaangażować i bronić nierozsądnej polityki w sprawie, która była z góry przegrana ze względu na fakt motywacji religijnych i w ogóle nie powinna mieć miejsca.

Discovery Institute pozwolił na to, aby jego członkowie sami zdecydowali, jak postąpić. Niektórzy, jak Michael Behe i Scott Minnich, postanowili zeznawać w procesie. Inni podjęli odmienną decyzję głównie dlatego, że w trakcie rozprawy zdali sobie sprawę z tego, że TMLC nie będzie odpowiednio reprezentować ich interesów. I tak rzeczywiście się stało – istniały już wówczas ważne, recenzowane, przychylne teorii inteligentnego projektu artykuły, których przedstawiciele TMLC nie dołączyli do akt sprawy (sędzia Jones o artykułach dowiedział się dzięki dokumentowi amicus curiae dostarczonemu przez Discovery Institute).

Oto, jak Discovery Institute wyjaśnia, co się stało:

Meyer, Dembski i Campbell chcieli zeznawać w roli biegłych sądowych, prosili jednak o to, aby ich własny adwokat był obecny podczas ich zeznań, by mógł bronić ich praw. Przedstawiciele Thomas More Law Center nie wyrazili jednak na to zgody. W mediach przytoczono słowa pana Thompsona, wedle którego dopuszczenie do tego, aby niezależny adwokat bronił praw biegłych sądowych, prowadziłoby do „konfliktu interesów” – było to jednak twierdzenie, które nie miało żadnego prawnego uzasadnienia. Kiedy biegli odmówili udziału w sprawie bez wsparcia ich własnego adwokata, Thomas More Law Center odwołało zeznanie profesora Campbella i ostatecznie zrezygnowało z pomocy wszystkich trzech biegłych. W ostatniej chwili doktor Meyer otrzymał jednak propozycję, że tylko jego może wspierać jego własny adwokat. Niemniej Meyer jej nie przyjął, ponieważ przez wcześniejsze działania przedstawicieli Thomas More Law Center stracił zaufanie do ich ocen sytuacji prawnej6.

W świetle tych faktów zdumiewające jest, że sąd ogłosił decyzję dotyczącą naukowego statusu teorii inteligentnego projektu. Orzeczenie sędziego Jonesa ma jednak jeszcze bardziej niefortunny aspekt. Orzekł on przeciwko teorii inteligentnego projektu po tym, jak jedna z grup ruchu inteligentnego projektu próbowała bezpośrednio zaangażować się w sprawę, ale nie zapewnił jej tej możliwości.

 

Sędzia Jones odmówił wydawcy Of Pandas and People możliwości obrony

Niektóre grupy ruchu inteligentnego projektu uznały, że bez względu na to, czy im się to podoba, czy nie, ich interesy zostały siłą rzeczy wprowadzone do procesu sądowego przez strony w sprawie. W szczególności strona powodów chciała zakazu używania w szkołach w Dover podręcznika Of Pandas and People, do którego odsyłano w sprostowaniu rady szkolnej Dover dotyczącym teorii inteligentnego projektu. Wydawca podręcznika, Foundation for Thought and Ethics (FTE), miał świadomość, że stawką są jego bezpośrednie interesy.

Foundation for Thought and Ethics chciała interweniować (to jest zostać stroną) w sprawie, aby mogła bezpośrednio bronić własnych interesów. Sędzia Jones odmówił jednak FTE tej możliwości. Niemniej miał on później tupet, by w orzeczeniu odnieść się do całego „IDM”. Jest to z różnych powodów karygodne.

Jak napisali Seth Cooper i Leonard Brown:

Żadna ze stron nie złożyła apelacji do Sądu Apelacyjnego Trzeciego Okręgu Stanów Zjednoczonych. Niemniej orzeczenie sędziego Jonesa stanowi przykład niepokojącego nadużycia władzy przez sędziego federalnego. Sędzia Jones szybko ustanowił federalne reguły postępowania cywilnego, aby nie dopuścić Foundation for Thought and Ethics (FTE) – wydawcy Of Pandas and People, podręcznika przychylnego teorii inteligentnego projektu – do sprawy. Po tej decyzji mógł postąpić w sposób następujący: ograniczyć swoją opinię do stron, które rzeczywiście wzięły udział w procesie. Zamiast tego, nie przyjmując prośby FTE o reprezentowanie swoich własnych interesów, sędzia Jones postanowił ogłosić decyzję w imieniu całego sądownictwa federalnego, która ewidentnie dotyczyła własności intelektualnej tego wydawcy, a także jego interesów ekonomicznych i konstytucyjnych, i działała na jego szkodę7.

Po drugie, sędzia Jones uznał, że podręcznik Of Pandas and People jest w sporej części reprezentatywny dla „IDM” i jego historii. To jednak nieprawda. Pierwsze wydanie podręcznika ukazało się w 1989 roku, czyli w początkowym okresie istnienia ruchu inteligentnego projektu, i w książce nie uwzględniono najważniejszych, najaktualniejszych ustaleń teorii inteligentnego projektu dokonanych do roku 2005, w którym miał miejsce proces w Dover. Podręcznik jest już tak wiekowy, że jego publikacja poprzedziła opracowanie głównych koncepcji teorii inteligentnego projektu, takich jak „nieredukowalna złożoność”„wyspecyfikowana złożoność”, a więc siłą rzeczy nie mógł ich uwzględnić. Nawet w dokumencie amicus curiae dostarczonym przez FTE stwierdzono, że Of Pandas and People nie przedstawia teorii inteligentnego projektu w jej współczesnej postaci:

Nasz podręcznik ukazał się dużo wcześniej niż większość głównych naukowych publikacji członków współczesnego ruchu inteligentnego projektu, w tym monografie opublikowane przez Cambridge University Press oraz specjalistyczne artykuły w recenzowanych czasopismach z dziedziny nauki i filozofii nauki. Głównym przewodnikiem po obecnych przekonaniach i poglądach uczonych akceptujących teorię inteligentnego projektu powinien być ten oto załączony wykaz akademickich, naukowych i specjalistycznych artykułów, nie zaś podręcznik uzupełniający dla szkół średnich napisany ponad piętnaście lat temu8.

Po trzecie, w swojej decyzji sędzia Jones powielił błędy i bezpodstawne insynuacje strony powodów względem podręcznika Of Pandas and People. Jones stwierdził, że przedpublikacyjne szkice tego podręcznika zawierały język „kreacjonistyczny”, co świadczy o tym, że jego celem było promowanie kreacjonizmu. W innym „micie” na temat procesu w Dover wyjaśniam, dlaczego takie postawienie sprawy jest błędne zarówno pod względem logicznym, jak i faktualnym9.

Orzeczenie sędziego Jonesa ewidentnie naruszało wolność intelektualną FTE. Wydawcy podręczników powinni mieć prawo do zmieniania, korygowania oraz ulepszania swoich poglądów i idei wraz z upływem czasu, a przy tym nie ma potrzeby porównywania szkiców przedpublikacyjnych, które odrzucono, z wersją opublikowaną. Sędzia Jones odmówił FTE tego prawa. Jak w artykule Dover in Review [Ocena procesu w Dover] zauważył John G. West:

Strona powodów twierdzi, że odniesienia do „stworzenia” i „kreacjonistów”, które usunięto ze szkiców przedpublikacyjnych Of Pandas and People, świadczą o równoważności teorii inteligentnego projektu i kreacjonizmu. Jednak w dwóch wydaniach podręcznika biologii opublikowanego przez jednego z biegłych strony powodów, doktora Kennetha Millera, otwarcie zaakceptowano antyreligijne twierdzenie, że teoria Darwina „wymaga” wiary w filozoficzny materializm: „Darwin wiedział, że akceptacja jego teorii wymaga wiary w filozoficzny materializm, czyli w przekonanie, że materia jest podstawą wszystkiego, co istnieje, a wszystkie zjawiska umysłowe i duchowe są jej produktami ubocznymi.. […] Nagle ludzie stali się tylko jednym z gatunków na świecie, który w ogóle o nas nie dba. […] Najgorsze jest to, że nie kieruje nami żaden Boski plan”10.

Doktor Miller pośpiesznie dodał, że w późniejszych wydaniach podręcznika usunięto antyreligijne twierdzenia. Jeśli jednak nieopublikowane szkice – których członkowie rady szkolnej lub uczniowie nigdy nie widzieli na oczy – świadczą o „prawdziwym znaczeniu” Of Pandas and People, to jakie znaczenie mają twierdzenia, które doktor Miller naprawdę opublikował? Podjęta przez stronę powodów próba oparcia się na przedpublikacyjnych szkicach Of Pandas and People nie tylko ignoruje kontekst, w którym powstają kwestie konstytucyjne w tej sprawie, ale też grozi zalewem pozwów sądowych związanych ze sprzeciwem wobec „ukrytych celów” podręczników używanych obecnie przez uczniów11.

Kitzmiller v. Dover Area School District powinna być sprawą dotyczącą wyłącznie zgodności lub niezgodności działań rady szkolnej Dover z Konstytucją. Niestety, orzeczenie sędziego Jonesa koncentrowało się na czymś, co ewidentnie przekraczało właściwy zakres tej sprawy – na kwestii naukowego statusu teorii inteligentnego projektu i ogólnych motywacji oraz historii ruchu inteligentnego projektu. Na dodatek sędzia Jones zrobił to, uniemożliwiając należyte reprezentowanie stron, którym ta decyzja mogła zaszkodzić. Więcej mówię o tym w innych postach w tej serii. Tutaj wystarczy stwierdzić, że sprawa nie była bitwą między darwinowskimi grupami nacisku a ruchem inteligentnego projektu, lecz między darwinowskimi grupami nacisku a nierozważną radą szkolną i prawniczą firmą interesu publicznego, które działały wbrew zaleceniom i interesom przedstawicieli ruchu inteligentnego projektu.

Sarah Chaffee

Oryginał: Ten Myths About Dover: #9, “The ID Movement Had Its Day in Court”, „Evolution News & Science Today” 2015, December 12 [dostęp 10 XII 2021].

 

Przekład z języka angielskiego: Dariusz Sagan

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 10.12.2021

Przypisy

  1. Por. D.H. Kenyon, P. Davis, Of Pandas and People: The Central Question of Biological Origins, 2nd ed., Haughton Publishing Company, Dallas 1993 (przyp. tłum.).
  2. Por. C. Luskin, Media Matters Misrepresents Discovery Institute’s Past and Present Views on Dover and on Teaching Intelligent Design, „Evolution News & Science Today” 2012, April 18 [dostęp 8 XII 2021].
  3. Por. Discovery Calls Dover Evolution Policy Misguided, Calls For Its Withdrawal, „Discovery Institute” 2004, December 14 [dostęp 8 XII 2021].
  4. Kitzmiller v. Dover Area School District: Decision of the Court (Concluded), „The TalkOrigins Archive” [dostęp 8 XII 2021] (przyp. tłum.).
  5. Kitzmiller v. Dover Area School District: Decision of the Court (Concluded) (przyp. tłum.).
  6. Setting the Record Straight about Discovery Institute’s Role in the Dover School District Case, „Discovery Institute” 2005, November 10 [dostęp 8 XII 2021].
  7. S. Cooper, L. Brown, A Textbook Case of Judicial Activism: How a Pro-ID Publisher Was Denied its Day in Court, „Discovery Institute” 2006, August 22 [dostęp 8 XII 2021].
  8. Brief of Amicus Curiae: The Foundation for Thought and Ethics [dostęp 8 XII 2021] [wyróżnienia dodane].
  9. Por. S. Chaffee, Dziesięć mitów na temat procesu w Dover: #1 „Sędzia Jones odniósł się do rzeczywistej teorii inteligentnego projektu, a nie do jej karykatury”, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu”, 1 października 2021 [dostęp 8 XII 2021] (przyp. tłum.).
  10. K.R. Miller, J.S. Levine, Biology: Discovering Life, 1st ed., D.C. Heath, Lexington 1991, s. 158; K.R. Miller, J.S. Levine, Biology: Discovering Life, 2nd ed., D.C. Heath, Lexington 1994, s. 161 (przyp. tłum.).
  11. J.G. West, Dover in Review, pt. 3: Did Judge Jones Accurately Describe the Content and Early Versions of the ID Textbook Of Pandas and People?, „Evolution News & Science Today” 2005, December 28 [dostęp 8 XII 2021].

Literatura:

  1. Brief of Amicus Curiae: The Foundation for Thought and Ethics, [dostęp 8 XII 2021].
  2. Chaffee S., Dziesięć mitów na temat procesu w Dover: #1 „Sędzia Jones odniósł się do rzeczywistej teorii inteligentnego projektu, a nie do jej karykatury”, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu”, 1 października 2021 [dostęp 8 XII 2021].
  3. Cooper S., Brown L., A Textbook Case of Judicial Activism: How a Pro-ID Publisher Was Denied its Day in Court, „Discovery Institute” 2006, August 22 [dostęp 8 XII 2021].
  4. Discovery Calls Dover Evolution Policy Misguided, Calls For Its Withdrawal, „Discovery Institute” 2004, December 14 [dostęp 8 XII 2021].
  5. Kenyon D.H., Davis P., Of Pandas and People: The Central Question of Biological Origins, 2nd ed., Haughton Publishing Company, Dallas 1993.
  6. Kitzmiller v. Dover Area School District: Decision of the Court (Concluded), „The TalkOrigins Archive” [dostęp 8 XII 2021].
  7. Luskin C., Media Matters Misrepresents Discovery Institute’s Past and Present Views on Dover and on Teaching Intelligent Design, „Evolution News & Science Today” 2012, April 18 [dostęp 8 XII 2021].
  8. Miller K.R., Levine J.S., Biology: Discovering Life, 1st ed., D.C. Heath, Lexington 1991.
  9. Miller K.R., Levine J.S., Biology: Discovering Life, 2nd ed., D.C. Heath, Lexington 1994.
  10. Setting the Record Straight about Discovery Institute’s Role in the Dover School District Case, „Discovery Institute” 2005, November 10 [dostęp 8 XII 2021].
  11. West J.G., Dover in Review, pt. 3: Did Judge Jones Accurately Describe the Content and Early Versions of the ID Textbook Of Pandas and People?, „Evolution News & Science Today” 2005, December 28 [dostęp 8 XII 2021].

Dodaj komentarz



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi