Nowy artykuł naukowy stawia tezę o „nierozsądnym prawdopodobieństwie istnienia”Czas czytania: 6 min

Jonathan McLatchie

2026-02-27
Nowy artykuł naukowy stawia tezę o „nierozsądnym prawdopodobieństwie istnienia”<span class="wtr-time-wrap after-title">Czas czytania: <span class="wtr-time-number">6</span> min </span>

Matematyczne prawdopodobieństwo naturalistycznych scenariuszy powstania życia to temat, nad którym w środowisku zainteresowanym teorią inteligentnego projektu pochylało się wielu badaczy. W udostępnionym jako preprint latem 2025 roku na stronie arXiv.org nowym artykule profesor biologii systemów Robert G. Endres z Imperial College w Londynie próbował oszacować matematyczne prawdopodobieństwo ewolucji chemicznej1. Endres skupił się na ograniczeniach wynikających z entropii oraz barierach informacyjnych. Oba te zjawiska musiały na młodej Ziemi – w czasie pół miliarda lat – wystąpić w trakcie procesu powstawania funkcjonalnej protokomórki. Naukowiec posłużył się sztuczną inteligencją – modelami takimi jak AlphaFold – oraz przeprowadził symulację funkcjonowania całej komórki, aby ilościowo uchwycić poziom złożoności biologicznej. 

Endres doszedł do wniosku, że sama przypadkowość w połączeniu z przyrodniczymi reakcjami chemicznymi nie wystarczają, aby wytłumaczyć, jak w okresie pół miliarda lat mogło powstać życie – zwłaszcza że wszystkie systemy z natury rzeczy dążą raczej do wyższego stopnia entropii (lub nieuporządkowania) niż na odwrót.

 

Ile dostępnego czasu?

Ile czasu musiało minąć, by mogło powstać życie? W tym kontekście Endres wskazuje na dwa związane z Ziemią wczesne zderzenia, bez których życie nie mogłoby powstać. Pierwszym była kolizja z ciałem niebieskim wielkości Marsa – Theą – do której doszło około 4,51 miliarda lat temu (na powyższej ilustracji przedstawiona została artystyczna wizualizacja tego zdarzenia). Drugie podobne w skutkach zderzenie miało miejsce około 40 milionów lat później. Na Ziemi 4,51 miliarda lat temu najprawdopodobniej panowały już podstawowe warunki, aby mogło powstać życie: planeta posiadała atmosferę i wodę w stanie ciekłym, co ujawniły badania minerału – cyrkonu. Najstarsze niekwestionowane świadectwa istnienia życia pochodzą zaś ze skamieniałości datowanych na 3,465 miliarda lat temu, znalezionych w skałach pochodzących z zachodniej Australii. Istnieją jednak także możliwe ślady życia sprzed około 4,1 miliarda lat, wskazywane przez sygnatury izotopów węgla w cyrkonach, choć interpretacja tych danych pozostaje sporna. Artykuł zakłada więc, że czas na powstanie życia (to znaczy między momentem, w którym na Ziemi występowały już warunki pozwalające na podtrzymanie życia, a okresem, w którym pojawiły się jego pierwsze ślady) wynosił właśnie pół miliarda lat. 

 

Zdumiewająca złożoność ostatniego wspólnego przodka

Na podstawie licznych analiz filostratygraficznych Endres zauważył zdumiewającą złożoność, jaką charakteryzować się musiał ostatni uniwersalny wspólny przodek – LUCA (Last Universal Common Ancestor).

Co zaskakujące, na podstawie kalibracji z zapisami kopalnymi i izotopowymi można oszacować, że LUCA żył około 4,2 miliarda lat temu. A jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że LUCA wydaje się beztlenowym acetogenem, metabolicznie zbliżonym do współczesnych prokariotów, a zarazem już wyposażonym w syntezę ATP, cykl TCA, wczesne mechanizmy odpornościowe (w tym system CRISPR-Cas z białkami efektorowymi), funkcjonującym w obrębie złożonego ekosystemu mikrobiologicznego. Obraz ten wspiera niedawny konsensus oparty na ośmiu badaniach genomowych i proteomicznych2.

Oczywiście nie jest przesądzone, że życie mogło być prostsze niż to, o czym mowa powyżej, niemniej najlepsze dostępne dane wskazują, iż mamy tu do czynienia z obrazem komórki o minimalnym poziomie złożoności.

 

Niskie prawdopodobieństwo scenariuszy przypadkowego pochodzenia życia

Endres twierdzi, że jeśli „składanie” cząsteczek miałoby być procesem losowym o niewielkiej trwałości (czyli jeśli system chemiczny zachowywałby pamięć kierunku w procesie gromadzenia informacji biologicznej jedynie przez krótki czas, zanim postęp ten zostałby zniesiony przez losowe fluktuacje), to spodziewany czas osiągnięcia złożoności, jaką charakteryzuje się opisywana powyżej protokomórka, wynosiłby raczej między 1017 a 1024 lat, co o całe rzędy wielkości przekracza wiek Wszechświata. Endres konkluduje, że „[…] bez założenia dużo większej trwałości powstawanie życia wydaje się kosmologicznie mało prawdopodobne, co potencjalnie wskazuje na konieczną aktywność innych mechanizmów w tym procesie”3.

 

Kierowana panspermia?

Endres z pewnym uznaniem wyraża się o idei kierowanej panspermii, zaproponowanej po raz pierwszy przez Francisa Cricka i Lesliego Orgela w 1973 roku4:

W tym scenariuszu zaawansowana cywilizacja pozaziemska, stojąca w obliczu zagłady lub kierowana naukową ciekawością, wysyła na nadające się do życia planety, takie jak nasza, mikrobiologiczne „zestawy startowe” […]. I choć Crick i Orgel chcieli przedstawić tę ideę w formie testowalnej hipotezy, to ich argumentacja zręcznie przenosi ciężar wyjaśnienia pochodzenia życia na biochemię innych planet5.

Endres wskazuje dalej, że postrzega ideę kierowanej panspermii jako „spekulatywną, ale logicznie otwartą alternatywę”6. Nie ma jednak powodów, by sądzić, że przeniesienie ciężaru wyjaśnienia w inne rejony Wszechświata mogłoby przezwyciężyć ogromne bariery probabilistyczne związane ze stochastycznymi scenariuszami pochodzenia życia (są natomiast powody, by sądzić przeciwnie).

 

Sprzyjające życiu warunki fizyczne?

Endres twierdzi, że choć jego matematyczne modelowanie sugeruje, iż przypadkowe powstanie życia jest ekstremalnie mało prawdopodobne, jeśli nie niemożliwe w realistycznych ramach czasowych, to przypuszczalnie życie mogłoby powstać przy dodatkowym założeniu istnienia określonych sprzyjających mu warunków fizycznych albo procesów samoorganizacji, sprawiających, że jego powstanie nie byłoby całkowicie losowe. Jednakże procesy te – funkcjonujące niczym prawa – nie byłyby zdolne do wygenerowania pewnego rodzaju złożonej i funkcjonalnie specyficznej nieregularności, niezbędnej do wytworzenia takiego typu informacji, jaka stoi u podstaw wszelkich organizmów żywych.

 

Wnioski

Omawiany artykuł wskazuje na kluczową dla naturalistycznych scenariuszy pochodzenia życia rolę określonych sprzyjających życiu warunków fizycznych, które zmniejszają element przypadkowości. Jednak przy braku wiarygodnej propozycji, jakiego rodzaju korzystne warunki fizyczne mogłyby ograniczyć wpływ przypadku na tyle, aby umożliwić proces powstania życia – najlepszym wytłumaczeniem pozostaje wciąż teoria inteligentnego projektu. Co ciekawe, modele opisujące pochodzenie życia zawsze załamują się w tym samym miejscu – przy wyjaśnieniu, skąd bierze się treść informacji biologicznej, czyli dokładnie ta cecha życia, którą we wszystkich innych dziedzinach przypisujemy inteligencji.

Jonathan McLatchie

 

Oryginał: New Paper Argues for the “Unreasonable Likelihood of Being”, „Science & Culture Today” 2026, January 5 [dostęp: 27 II 2026].

Przekład z języka angielskiego: Krystian Brzeski

 

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Ostatnia aktualizacja strony: 27.2.2026

Przypisy

  1. Por. R.G. Endres, The Unreasonable Likelihood of Being: Origin of Life, Terraforming, and AI, „arXiv” 2025, December 23, s. 1–21 [dostęp: 2 II 2026].
  2. Tamże, s. 2.
  3. Tamże, s. 8 (przyp. tłum.).
  4. Por. F. Crick, L. Orgel, Kierowana panspermia, tłum. K. Brzeski, „W Poszukiwaniu Projektu” 2022, 23 lutego [dostęp: 2 II 2026] (przyp. tłum.).
  5. R.D. Endres, The Unreasonable Likelihood of Being, s. 1.
  6. Tamże, s. 1 (przyp. tłum.).

Literatura:

1. Crick F., Orgel L., Kierowana panspermia, tłum. K. Brzeski, „W Poszukiwaniu Projektu” 2022, 23 lutego [dostęp: 2 II 2026].

2. Endres R.G., The Unreasonable Likelihood of Being: Origin of Life, Terraforming, and AI, „arXiv” 2025, December 23, s. 1–21 [dostęp: 2 II 2026].

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi