Niniejszy tekst stanowi drugą część1 w serii artykułów Williama A. Dembskiego zatytułowanej Ku lepszej definicji teorii inteligentnego projektu.
Obecna, standardowa definicja teorii inteligentnego projektu jest problematyczna pod dwoma głównymi względami. Po pierwsze, nie oferuje ona żadnych wskazówek bądź racji dla wyjaśniania zjawisk, które nie ukazują wzorców wskazujących na inteligencję. Po drugie, nie odróżnia inteligencji od projektu, traktując je jako synonimy, a ich rozróżnienie jest ważne i powinno być uwzględnione w każdej definicji teorii inteligentnego projektu.
Aby zrozumieć, na czym polega pierwszy problem, rozważmy wypowiedź Richarda Dawkinsa w książce Ślepy zegarmistrz: „Biologia zajmuje się obiektami złożonymi, tworzącymi wrażenie celowego zamysłu”2. Dawkins chętnie mógłby przyznać, że w dyscyplinach innych niż biologia odkrywane są wzorce stanowiące zdecydowane potwierdzenie aktywności inteligencji. Jest on jednak przekonany, że w obszarze badań biologicznych żadne takie wzorce nie istnieją, chyba że byłyby one skutkami aktywności ludzkich lub pozaziemskich bioinżynierów.
Pomimo jednak możliwości ludzkiej lub pozaziemskiej bioinżynierii Dawkins wyklucza istnienie rzeczywistego projektu w świecie organizmów żywych. Zegarmistrz Dawkinsa jest ślepy i nie potrafi tworzyć rzeczywistych projektów. Według niego dobór naturalny, działający bez udziału inteligencji, jest w stanie wytworzyć wszystkie cechy układów biologicznych sprawiające, że te układy wyglądają jak wytwory projektu, ale naprawdę nie zostały zaprojektowane.
Jeśli obecną, standardową definicję teorii inteligentnego projektu rozważymy w odniesieniu do argumentu Dawkinsa o ślepym zegarmistrzu, to otrzymamy problematyczną dialektykę. W świetle tej dialektyki przyczyny inteligentne bądź teleologiczne przeciwstawiane są przyczynom nieinteligentnym lub ślepym. Przyczyny inteligentne tworzą wzorce, które najlepiej da się wyjaśnić jako wytwory inteligencji. Przyczyny nieinteligentne, takie jak dobór naturalny oddziałujący na skutki losowych zmian, tworzą wzorce wyglądające na zaprojektowane, ale ich wyjaśnienie nie wymaga powołania się na rzeczywiste działanie inteligencji.
Ta dialektyka jest problematyczna, ponieważ prowadzi do wizji świata przyrody, w którym przyczyny inteligentne i nieinteligentne są ze sobą tak wymieszane, że nie istnieje żaden zasadniczy sposób odróżniania ich od siebie. Mamy naturalną tendencję do przyznawania pierwszeństwa jednemu typowi przyczyny kosztem drugiego. Na przykład Dawkins, przyjmujący ateistyczny i materialistyczny pogląd na przyrodę, uznaje, że w przyrodzie fundamentalnymi przyczynami są przyczyny nieinteligentne, a powstająca w przyrodzie inteligencja stanowi jedynie produkt uboczny przyczyn nieinteligentnych, które wskutek działania ślepego procesu ewolucji tworzą takie istoty jak my.
W myśl poglądu Dawkinsa inteligencja jest więc podrzędna względem tego, co inteligencją nie jest, a tym samym w przyrodzie nie mogą istnieć wzorce wskazujące na inteligencję, która nie jest ostatecznie redukowalna do ślepych sił naturalnych. Według Dawkinsa teoria inteligentnego projektu, zgodnie z którą na świat organizmów żywych oddziałuje rzeczywista przyczynowość inteligentna, nie może być prawdziwa, ponieważ jedynymi istniejącymi inteligencjami są te powstałe w toku ewolucji, natomiast teoria inteligentnego projektu mówi o odkrywaniu inteligencji niebędących wytworami ewolucji.
Teizm stanowi oczywiście najlepszą z istniejących alternatyw dla ateizmu Dawkinsa. Dla naszych celów teizm możemy rozumieć jako pogląd obejmujący (a ta lista nie jest wyczerpująca) panteizm, panenteizm, deizm i tradycyjny teizm (przyjmowany w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie). W myśl żadnego rodzaju tak pojmowanego teizmu nie istnieją wyłącznie przyczyny ślepe bądź nieinteligentne. Nawet w teologii procesu lub otwartym teizmie, zgodnie z którymi procesy przypadkowe przejawiające się w nieokreśloności kwantowej znajdują się poza pełną wiedzą i kontrolą Boga, w pewnym sensie Bóg posługuje się losowością w służbie teleologii. Oznacza to, że również w tych teologiach, w których Bóg nie jest uznawany za byt wszechwiedzący i wszechmocny, nie ma mowy wyłącznie o działaniu ślepych przyczyn.
— Koniec części drugiej —
William A. Dembski
Oryginał: Building a Better Definition of Intelligent Design, „Science & Culture Today” 2024, July 15 [dostęp: 28 XI 2025].
Przekład z języka angielskiego: Dariusz Sagan
Źródło zdjęcia: Pixabay
Ostatnia aktualizacja strony: 28.11.2025
Przypisy
- Por. też część 1: W.A. Dembski, Ku lepszej definicji teorii inteligentnego projektu. Wcześniejsze próby zdefiniowania teorii inteligentnego projektu, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu” 2025, 26 listopada [dostęp: 27 XI 2025] (przyp. tłum.).
- R. Dawkins, Ślepy zegarmistrz, czyli jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, tłum. A. Hoffman, „Biblioteka Myśli Współczesnej”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1994, s. 21 (przyp. tłum.).
Literatura:
1. Dawkins R., Ślepy zegarmistrz, czyli jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, tłum. A. Hoffman, „Biblioteka Myśli Współczesnej”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1994.
2. Dembski W.A., Ku lepszej definicji teorii inteligentnego projektu. Wcześniejsze próby zdefiniowania teorii inteligentnego projektu, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu” 2025, 26 listopada [dostęp: 27 XI 2025].
