Każda lista toksycznych zachowań mężczyzn obejmuje brak szacunku wobec kobiet, a część odpowiedzialności za tę sytuację spoczywa na Karolu Darwinie. Angielski przyrodnik uważał, że mężczyźni przewyższają kobiety – jak napisał: „mężczyzna osiąga wyższe niż kobieta wyniki we wszystkim, czego się podejmuje”1. Darwin doszedł ostatecznie do wniosku, że „przeciętne zdolności umysłowe mężczyzny muszą przewyższać przeciętne zdolności kobiety”2.
Prymat mężczyzn nad kobietami Darwin wyjaśniał poprzez przywołanie zachowań zwierząt żyjących w grupach społecznych. Otóż młode samce muszą walczyć, ażeby zdobyć samicę, a następnie toczyć zwycięskie boje, aby jej nie stracić. Angielski przyrodnik twierdził, że dobór naturalny będzie faworyzował najsilniejszych i najbardziej odważnych samców. Choć, jak napisał, współcześni mężczyźni nie toczą dosłownie walk o partnerkę, to:
[…] w wieku męskim toczą oni surową walkę o utrzymanie siebie i swojej rodziny; to zaś prowadzi do zachowania i nawet zwiększenia ich zdolności umysłowych i w konsekwencji do obecnej nierówności między płciami3.
Zupełnie inaczej rzeczy się mają, pisał Darwin, w przypadku kobiet. Pozostają one w domu, by opiekować się potomstwem. Są więc poza zasięgiem doboru naturalnego. Ich ewolucja przebiega zatem znacznie wolniej. A z tego wynika, że zdolności umysłowe kobiet są mniejsze niż mężczyzn. (W czasach Darwina powszechnie uważano, że mężczyźni przekazują znacznie więcej cech synom, a kobiety córkom).
Darwin przyznawał, że kobiety odznaczają się „większą czułością i mniejszym egoizmem”4 w porównaniu z mężczyznami, a także przewyższają ich pod względem „intuicji i zdolności szybkiego postrzegania”5. Zdyskredytował jednak te cechy jako „charakterystyczne dla ras niższych, a więc dla minionego i niższego stadium cywilizacji”6. Nawet więc zalety kobiet zostały zdeprecjonowane i uznane za świadectwo ich niższości.
W ten właśnie sposób teoria Darwina dostarczyła rzekomo naukowego wsparcia dla idei, że kobiety nie dorównują mężczyznom pod względem intelektualnym. Że nie posiadają one żadnych poglądów i są pozbawione wnikliwości – i dlatego nie zasługują na szacunek mężczyzn. Kobiety zostały zepchnięte z ich wiktoriańskiego piedestału na niższy szczebel drabiny ewolucyjnej.
W rzeczywistości w przetrwaniu gatunku ludzkiego kobiety mają bardzo duży udział. Rodzą dzieci i się nimi opiekują. Mimo to myśliciele z kręgu ewolucjonistów woleli nadawać wyższą rangę charakterystycznym dla mężczyzn aktywnościom, jak polowanie i walka, jako najistotniejszym dla rozwoju gatunku.
Bestie w głębi duszy
Pogląd o dominacji mężczyzn stał się powszechny wśród ewolucjonistów. Najbardziej wpływowym popularyzatorem darwinizmu w Ameryce był socjolog Herbert Spencer. Twierdził on, że przetrwanie najlepiej przystosowanych eliminuje wszystkich poza najbardziej agresywnymi mężczyznami:
W trakcie odbywającej się wśród dzikich plemion walki o byt przetrwały te plemiona, w których mężczyźni byli nie tylko silni i odważni, ale także agresywni, pozbawieni skrupułów i krańcowo egoistyczni. Nieuchronnie więc wśród mężczyzn z ras podbijających, które dały początek rasom cywilizowanym, dominowały brutalne cechy charakteru7.
W jaki sposób można więc przetrwać, pozostając w związku z tak brutalnym mężczyzną? Spencer odpowiada, że kobiety musiały rozwinąć „zdolność zadowalania”8. Pomocne, według niego, byłoby również, gdyby przyswoiły sobie one „zdolność maskowania swych emocji”9, aby ukryć uczucie „nienawiści, które rodzi się w nich skutkiem złego traktowania”10.
Teoria ewolucji nieuchronnie prowadziła do wniosku, że mężczyźni są brutalnymi bestiami, a kobiety muszą ich zaspokajać oraz obłaskawiać i jednocześnie nauczyć się ukrywać swoją urazę wobec „złego traktowania”.
Wielu żyjących w owym czasie wybitnych naukowców zgodziło się z Darwinem co do tego, że kobiety są ewolucyjnie mniej rozwinięte niż mężczyźni. Antropolog James McGrigor Allan utrzymywał, że „fizycznie, umysłowo i moralnie kobieta jest niczym dorosłe dziecko”11. Thomas H. Huxley, który zaciętą obroną darwinizmu zasłużył sobie na miano buldoga Darwina, uznał, że nawet edukacja nie jest w stanie podnieść kobiety do intelektualnego poziomu mężczyzny. Twierdził, że skoro niższe umiejętności kobiet są wynikiem działania doboru naturalnego, to „nawet dzięki najumiejętniej przeprowadzonej selekcji dydaktycznej nie da się tego zmienić”12. Nie było zwyczajnie żadnej nadziei na to, by kobiety mogły uwolnić się od swej podrzędnej roli.
Nancy Pearcey
Oryginał: Darwin: Why Women Are Inferior, „Science & Culture Today” 2023, June 14 [dostęp: 11 III 2026].
Przekład z języka angielskiego: Anna Wójcik, Jacek Uglik
Źródło zdjęcia: Pixabay
Ostatnia aktualizacja strony: 11.3.2026
Przypisy
- K. Darwin, Dobór płciowy. Dzieła wybrane, t. V, tłum. K. Zaćwilichowska, „Biblioteka Klasyków Biologii”, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1960, s. 375.
- Tamże.
- Tamże, s. 377.
- Tamże, s. 375.
- Tamże.
- Tamże.
- H. Spencer, Psychology of the Sexes, „Popular Science Monthly” 1873, Vol. 4, s. 33 [30–38].
- Tamże.
- Tamże.
- Tamże.
- J. McGrigor Allan, On the Real Differences in the Minds of Men and Women, „Journal of the Anthropological Society of London” 1869, Vol. 7, s. ccx [cxcv–ccxix].
- T. Huxley, Emancipation – Black and White, w: tenże, Collected Essays, Vol. III, Appleton, New York 1898, s. 74 [66–75] [wyróżnienie dodano].
Literatura:
1. Darwin K., Dobór płciowy. Dzieła wybrane, t. V, tłum. K. Zaćwilichowska, „Biblioteka Klasyków Biologii”, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1960.
2. Huxley T., Emancipation – Black and White, w: tenże, Collected Essays, Vol. III, Appleton, New York 1898, s. 66–75.
3. McGrigor Allan J., On the Real Differences in the Minds of Men and Women, „Journal of the Anthropological Society of London” 1869, Vol. 7, s. cxcv–ccxix.
4. Spencer H., Psychology of the Sexes, „Popular Science Monthly” 1873, Vol. 4, s. 30–38.
