O fantastyce we współczesnej nauce

Kirk Durston

O fantastyce we współczesnej nauce

Była to kolejna popołudniowa godzina w jedenastej klasie. W naszej szkole średniej przeglądałem biblioteczne półki, szukając czegoś do poczytania. Zwykle pochłaniałem co najmniej pięć książek tygodniowo, a to był mój trzeci rok w tej szkole. Zbiór stawał się coraz szczuplejszy, ale znalazłem starą książkę w twardej oprawie: Gwiazdy należą do nas1 Andre Norton. A kiedy już skończyłem lekturę, nabrałem wielkiej ochoty na kolejne fantastycznonaukowe tytuły – rzucałem się na każdy, który tylko wpadł mi w ręce.

Dobra powieść fantastycznonaukowa powinna otwierać nowe perspektywy dla wyobraźni, jednocześnie nie wywołując w czytelniku poczucia niedorzeczności. Zaskakujące, że fantastyka naukowa – zarówno dobra, jak i kiepska – wkradła się do współczesnej nauki. Wielu ludzi przestało wręcz odróżniać tworzenie kreatywnych historyjek od uprawiania prawdziwej nauki. We wcześniejszym tekście2 omówiłem zagadnienie nauki eksperymentalnej, która może być bardzo rzetelna oraz stanowić źródło wszelkich nowinek technicznych i medycznych, z których obecnie korzystamy. W kolejnym artykule3 przyjrzałem się nauce inferencyjnej – zarówno dobrej, jak i niewłaściwej. Teraz rozważam trzecią kategorię współczesnej nauki, którą nazywam „nauką fantastyczną”. W tym przypadku fantastyka naukowa jest często mylona z nauką.

 

Dobra fantastyka naukowa we współczesnej nauce

Nasze obserwacje, a także wiedza w zakresie fizyki teoretycznej ujawniają, że Wszechświat wydaje się fantastycznie dostrojony do istnienia życia. Na przykład Roger Penrose4 oszacował, że prawdopodobieństwo powstania jakiegokolwiek Wszechświata umożliwiającego zaistnienie życia wynosi około jednej szansy na 1010^123. Szanse na to, że twój sąsiad wygra wszystkie loterie w Ameryce Północnej w tym tygodniu oraz każdym kolejnym przez następne dziesięć lat, są znacznie większe.

Mój przyjaciel pracuje w komisji loteryjnej i nieraz relacjonował, w jaki sposób można wyśledzić oszustwa na loteriach. Zgodnie z podstawową zasadą operacyjną: im mniej prawdopodobne są wygrane, tym bardziej prawdopodobne, że mogło dojść do inteligentnej ingerencji w system loteryjny. W kontekście Wszechświata płynąca stąd implikacja jest intuicyjnie oczywista – za Wszechświatem stoi inteligentny umysł, który zaprojektował jego parametry tak, aby możliwe było życie.

 

„Jeśli chcesz wykluczyć Boga, to najlepiej postuluj multiwersum”

Współczesna nauka w znacznym stopniu została podporządkowana scjentyzmowi, czyli filozoficznemu przekonaniu, że jest w stanie wyjaśnić wszystko5. To ateizm ubrany w fartuch laboratoryjny. W konsekwencji idea umysłu stojącego za Wszechświatem została po prostu wykluczona bez względu na to, jak potężne są przemawiające za nią świadectwa naukowe. Jest tylko jeden alternatywny sposób, w jaki mogłyby wystąpić zdarzenia o tak zadziwiająco niskim prawdopodobieństwie: musi istnieć niemal nieskończona liczba wszechświatów. Fantastycznie mało prawdopodobne zdarzenia byłyby jednak powszechne w multiwersum zawierającym prawie nieskończoną liczbę możliwości. Jak stwierdził kosmolog Bernard Carr: „Jeśli chcesz wykluczyć Boga, to najlepiej postuluj multiwersum”6.

Taki wieloświat jest bardzo przydatny, ponieważ pozwala na wyjaśnienie wszystkiego, bez względu na skrajnie małe prawdopodobieństwo. W myśl tej idei stuczterdziestokilogramowa świnia mogłaby powstać spontanicznie z cząsteczek latających w atmosferze ponad pół kilometra nad powierzchnią i spaść na ziemię, miażdżąc twoją nowiutką Teslę, a na poparcie takiej wizji wystarczy powołać się na multiwersum. Przykładowo biolog ewolucyjny Eugene Koonin zauważył, że prawdopodobieństwo ewolucji zdolnego do powielania się RNA, który mógłby zapoczątkować życie, jest zbyt małe, aby mogło się to zdarzyć gdziekolwiek we Wszechświecie w całej jego dotychczasowej historii. Rozwiązaniem Koonina jest nieskończona liczba wszechświatów7. W ten sposób nawet coś tak skrajnie mało prawdopodobnego jak system replikacji RNA stanie się „nieuniknione”.

 

Przydatność multiwersum

Wydaje się, że multiwersum jest „Bogiem luk” współczesnej nauki: jeśli coś wydaje się zbyt mało prawdopodobne i nie ma naturalistycznego wyjaśnienia – szczególnie kiedy okoliczności zdają się wskazywać na Boga – to musiał tego dokonać wieloświat. Niezwykłe jest to, że proponuje się nieskończoną liczbę niewidzialnych, niesprawdzalnych empirycznie bytów tylko po to, aby uniknąć Jednego Niewidzialnego Umysłu, który stoi za Wszechświatem, a któremu za wszelką cenę przeczy scjentyzm. W tym momencie warto przypomnieć sobie o brzytwie Ockhama8 [zasadzie mówiącej o tym, że nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę – przyp. tłum.].

Chociaż fizyk teoretyczny Andrei Linde przyznał, że precyzyjne dostrojenie Wszechświata może być wynikiem tego, że Bóg stworzył Kosmos przyjazny życiu, to preferuje raczej pogląd, zgodnie z którym „wielość wszechświatów jest logiczną możliwością”9. Jak jednak zauważył matematyk George Ellis, „argument z wieloświata jest dobrze uzasadnioną propozycją filozoficzną, ale ponieważ nie można go przetestować, nie jest to argument w pełni naukowy”10.

„Filozoficzna propozycja”, „logiczna możliwość” to przymioty dobrej fantastyki naukowej. George Ellis i Joe Silk wskazali, że ponieważ takich filozoficznych albo logicznych możliwości nie można przetestować, to nie należy ich mylić z prawdziwą nauką. Są one zagrożeniem dla integralności fizyki11. Zdaniem fizyk teoretycznej Sabine Hossenfelder, która odniosła się do sprawy nietestowalnych hipotez: „»postempiryczna nauka« jest oksymoronem”. Sugeruje ona, że należy nazywać ją „filozofią matematyczną”12. Nieco mniej wyrozumiały okazał się fizyk Mark Buchanan, który stwierdził nawet, że spekulatywna hipoteza multiwersum wkracza do świata fantazji. Według niego:

Pasjonaci matematyki wydają się całkiem szczęśliwi, gdy przywołują nieskończoną liczbę innych wszechświatów, traktując je jako mechanizmy wyjaśniające to, co obserwujemy w naszym własnym Wszechświecie. W pewnym sensie entuzjaści koncepcji multiwersum dokonują „skoku wiary” równie wielkiego, jak skok wiary w stwórcę13.

Powiedziałbym, że jest to jeszcze większy skok, ponieważ potrzebna jest nieskończona liczba wszechświatów, a nie tylko jeden Stwórca. Nie chodzi o uznanie teorii wieloświatów za fałszywą, a jedynie o nietraktowanie jej jako koncepcji naukowej. Bo to matematyczna fantastyka naukowa. Być może jest to też logiczna możliwość, pod warunkiem że nie ma mowy o policzalnej nieskończonej liczbie wszechświatów, ponieważ – jak pokazałem w innym artykule14 – nie jest to możliwe. Co więcej, fizyk teoretyczny Don Page uważa również, że hipoteza wieloświata jest zgodna z chrześcijaństwem15.

Zastanówmy się nad czymś szczególnie interesującym: wieloświat jest tylko logiczną możliwością, ale nadnaturalna przyczyna przyrody jest logiczną koniecznością. Wyjaśniłem to szczegółowo w innym artykule16, tu krótko podsumujmy:

      1. Przyczyna przyrody (cała fizyczna rzeczywistość, włączając możliwość wieloświatów) musi być albo naturalna, albo nienaturalna/nadprzyrodzona.
      2. Podobnie jak kobieta nie może urodzić sama siebie, tak przyroda nie może być przyczyną swojego własnego istnienia.
      3. Zatem przyczyna przyrody musi być nienaturalna/nadprzyrodzona.

 

Kiepska fantastyka naukowa

Kiepska fantastyka naukowa zawiera niedorzeczności, które są tak absurdalne i mało prawdopodobne, że w gruncie rzeczy rujnują całą fabułę. Kiedy w połowie XIX wieku Karol Darwin zaproponował teorię wspólnoty pochodzenia, była ona naprawdę fascynująca i warta rozważania. Jednak w miarę dokonywania kolejnych obserwacji i doświadczeń naukowych dowiedzieliśmy się o maszynach molekularnych zbudowanych ze specyficznych struktur białkowych oraz komputerach molekularnych, które potrafią określić przeznaczenie komórek na podstawie rozmaitych szlaków sygnalizacyjnych17. Jak ponadto ujął to Craig Venter:

Wszystkie żywe komórki, z których istnienia na tej planecie zdajemy sobie sprawę, są maszynami biologicznymi kierowanymi przez „oprogramowanie DNA”. Składają się z setek tysięcy białkowych robotów kodowanych przez DNA18.

Nawet przy uwzględnieniu najbardziej optymistycznych górnych granic prawdopodobieństwa, że ślepa i nierozumna przyroda zakoduje cyfrową informację dla tysięcy funkcjonalnych białek niezbędną do funkcjonowania komórki, włączając w to maszyny molekularne, prawdopodobieństwo to jest znikome. Jeśli więc Eugene Koonin uznał, że potrzebujemy nieskończenie wiele wszechświatów, aby wyjaśnić pochodzenie systemu translacji RNA, to o ile więcej potrzeba, by powstała cała funkcjonująca komórka. Jakie możliwe wyjaśnienia posiadamy?

Według jednej z wykładni za zakodowanie informacji cyfrowych wymaganych do pełnej różnorodności życia odpowiedzialne jest działanie „racjonalnej istoty”19. Eksperymentalnym i obserwowalnym faktem jest, że inteligentne istoty mogą tworzyć takie oprogramowanie, o którym wspomniał Venter. Jednak scjentyzm, który trzyma współczesną naukę w ryzach, musi to odrzucać, bez względu na ogrom obserwowanych przez nas świadectw empirycznych.

Inne wyjaśnienie polega na przywoływaniu niemal nieskończonej liczby wszechświatów, jednak – w odróżnieniu od Koonina – zagorzali zwolennicy darwinizmu, bez względu na cenę, opierają się przed wyborem tej możliwości. Pozostaje nam więc absurdalnie nieprawdopodobny scenariusz: ślepe i nierozumne procesy naturalne zaprojektowały „oprogramowanie DNA” odpowiadające za tworzenie maszyn molekularnych, nie mając umysłu; stworzyły pełną różnorodność życia, nie mając planu; kierowały tym procesem, ale na oślep. Jest to przykład kiepskiej fantastyki naukowej, która tak głęboko osadziła się we współczesnej nauce, że musimy odłożyć na bok naszą niewiarę w to, co w każdej innej dziedzinie uznano by za niedorzeczną fantazję.

Jak rozwiązać ten problem? W innym tekście20 zaproponowałem, że powinniśmy wyeliminować z nauki bezzasadne wnioskowania, w których prawdopodobieństwo wniosku indukcyjnego w świetle zgromadzonych danych jest tak znikome, że nie możemy racjonalnie go uzasadnić. Po drugie, w obliczu wyboru między zaledwie jednym Niewidzialnym Umysłem a nieskończoną liczbą niewidzialnych wszechświatów pamiętajmy o brzytwie Ockhama.

 

Kirk Durston

Oryginał: On Fantasy in Modern Science, „Evolution News & Science Today” 2019, April 25 [dostęp 6 V 2020].

 

Przekład z języka angielskiego: Przemysław Maksymowicz

Źródło zdjęcia: Pixabay

Ostatnia aktualizacja strony: 06.05.2020

Przypisy

  1. Por. A. Norton, Gwiazdy należą do nas, tłum. A. Budzyński, Warszawa 1993 (przyp. tłum.).
  2. Por. K. Durston, Experimental Science and Its Implications for Faith, „Evolution News & Science Today” 2019, March 31 [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  3. Por. K. Durston, Nauka inferencyjna – co może pójść nie tak?, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu” 19 listopada 2019 [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  4. Por. S.W. Hawking, R. Penrose, Natura czasu i przestrzeni, tłum. P. Amsterdamski, Poznań 2018, s. 56–57.
  5. Por. Scientism, „Skeptic’s Dictionary” [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  6. T. Folger, Science’s Alternative to an Intelligent Creator: The Multiverse Theory, „Discover Magazine” 2008, November 10 [dostęp 6 V 2020].
  7. Por. E. Koonin, The Cosmological Model of Eternal Inflation and the Transition from Chance to Biological Evolution in the History of Life, „Biology Direct” 2007, Vol. 2, No. 15 [dostęp 6 V 2020].
  8. Por. J. Clark, How Occam’s Razor Works, „howstuffworks.com” [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  9. Folger, Science’s Alternative.
  10. G. Ellis, Cosmology: The Untestable Multiverse, „Nature” 2011, Vol. 469, s. 295 [294–295] [dostęp 6 V 2020].
  11. Por. G. Ellis, J. Silk, Scientific Method: Defend the Integrity of Physics, „Nature” 2014, Vol. 516, No. 7531 s. 321–323 [dostęp 6 V 2020].
  12. S. Hossenfelder, Post-Empirical Science Is an Oxymoron, „BackReaction” 2014, July 12 [dostęp 6 V 2020].
  13. M. Buchanan, When Does Multiverse Speculation Cross into Fantasy?, „New Scientist” 2014, January 15 [dostęp 6 V 2020].
  14. Por. K. Durston, Did Time Have a Beginning? – My First Brush with Infinity, „kirkdurston.com” 2019, February 18 [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  15. Por. D. Page, Does God So Love the Multiverse?, „arXiv” 2008, January 2 [dostęp 6 V 2020].
  16. Por. K. Durston, What Caused the Universe?, „kirkdurston.com” 2019, February 19 [dostęp 6 V 2020] (przyp. tłum.).
  17. Por. A. Ghazi, K. VijayRaghavan, Control by Combinatorial Codes, „Nature” 2000, Vol. 408, s. 419–420 [dostęp 6 V 2020].
  18. Passing the Baton of Life – From Schrödinger to Venter, „New Scientist” 2012.
  19. Por. D. Abel, J. Trevors, Three Subsets of Sequence Complexity and Their Relevance to Biopolymeric Information, „Theoretical Biology and Medical Modelling” 2005, Vol. 2, No. 29 [dostęp 6 V 2020].
  20. Por. Durston, Nauka inferencyjna (przyp. tłum.).

Literatura:

  1. Abel D., Trevors J., Three Subsets of Sequence Complexity and Their Relevance to Biopolymeric Information, „Theoretical Biology and Medical Modelling” 2005, Vol. 2, No. 29 [dostęp 6 V 2020].
  2. Buchanan M., When Does Multiverse Speculation Cross into Fantasy?, „New Scientist” 2014, January 15 [dostęp 6 V 2020].
  3. Clark J., How Occam’s Razor Works, „howstuffworks.com” [dostęp 6 V 2020].
  4. Durston K., Did Time Have a Beginning? – My First Brush with Infinity, „kirkdurston.com” 2019, February 18 [dostęp 6 V 2020].
  5. Durston K., Experimental Science and Its Implications for Faith, „Evolution News & Science Today” 2019, March 31 [dostęp 6 V 2020].
  6. Durston K., Nauka inferencyjna – co może pójść nie tak?, tłum. D. Sagan, „W Poszukiwaniu Projektu”, 19 listopada 2019 [dostęp 6 V 2020].
  7. Durston K., What Caused the Universe?, „kirkdurston.com” 2019, February 19 [dostęp 6 V 2020].
  8. Ellis G., Cosmology: The Untestable Multiverse, „Nature” 2011, Vol. 469, s. 294–295 [dostęp 6 V 2020].
  9. Ellis G., Silk J., Scientific Method: Defend the Integrity of Physics, „Nature” 2014, Vol. 516, No. 7531, s. 321–323 [dostęp 6 V 2020].
  10. Folger T., Science’s Alternative to an Intelligent Creator: The Multiverse Theory, „Discover Magazine” 2008, November 10 [dostęp 6 V 2020].
  11. Ghazi A., VijayRaghavan K., Control by Combinatorial Codes, „Nature” 2000, Vol. 408, s. 419–420 [dostęp 6 V 2020].
  12. Hawking S.W., Penrose R., Natura czasu i przestrzeni, tłum. P. Amsterdamski, Poznań 2018.
  13. Hossenfelder S., Post-Empirical Science Is an Oxymoron, „BackReaction” 2014, July 12 [dostęp 6 V 2020].
  14. Koonin E., The Cosmological Model of Eternal Inflation and the Transition from Chance to Biological Evolution in the History of Life, „Biology Direct” 2007, Vol. 2, No. 15 [dostęp 6 V 2020].
  15. Norton A., Gwiazdy należą do nas, tłum. A. Budzyński, Warszawa 1993.
  16. Page D., Does God So Love the Multiverse?, „arXiv” 2008, January 2 [dostęp 6 V 2020].
  17. Passing the Baton of Life – From Schrödinger to Venter, „New Scientist” 2012.
  18. Scientism, „Skeptic’s Dictionary” [dostęp 6 V 2020].

Dodaj komentarz



Najnowsze wpisy

Najczęściej oglądane wpisy

Wybrane tagi